W nowelizacji ustawy chodzi o korzystanie z tzw. odstępstwa rolnego. Jest to przywilej, który zwalnia małe gospodarstwa z obowiązku ponoszenia opłat na rzecz hodowców za wykorzystywanie materiału siewnego chronionego prawem, jeżeli pochodzi on z własnego gospodarstwa i jest przeznaczony na własne potrzeby. Aktualnie na podstawie obowiązujących przepisów w Polsce uprawnienie do stosowania instytucji odstępstwa rolnego bez obowiązku uiszczania na rzecz hodowcy stosownej opłaty obejmuje 85,5 proc. wszystkich gospodarstw rolnych i odpowiednio 35,6 proc. obszaru użytków rolnych. 

Nowe przepisy rozszerzają katalog odmian chronionych z 8 do 17. Obejmie on: pszenicę zwyczajną, żyto, jęczmień, pszenżyto, owies, kukurydzę, rzepak, łubin żółty i wąskolistny, lucernę siewną, groch siewny, bobik, wykę siewną, pszenicę twardą, rzepik, len zwyczajny (oleisty), a także ziemniaka.

W przypadku ziemniaków z opłat na rzecz hodowców sadzeniaków odmian chronionych będą zwolnieni rolnicy posiadający do 10 hektarów ziemi.

- Nowelizacja jest dobra dla drobnych rolników, jak i hodowców roślin. Rolnikom przyniesie ulgę finansową, a w przypadku hodowców zostanie zachowana ochrona prawna ich interesów, czyli prawo do zarobkowego korzystania z odmian oraz będzie chroniona własność intelektualna - tłumaczył w czwartek podczas drugiego czytania projektu poseł sprawozdawca Wojciech Sokołowski (PO). Sławomir Zawiślak z PiS ocenił, że projekt ustawy jest dużo bardziej korzystny niż przepisy, które obowiązują w tej chwili.

Posiadacze gruntów rolnych powyżej 25 ha będą zobowiązani do wnoszenia opłat na rzecz hodowcy w przypadku użycia do siewu nasion odmian prawnie chronionych, zebranych we własnym gospodarstwie.

Nowe przepisy mają obowiązywać od 1 lipca 2011 r.

Za ustawą głosowało 415 posłów, 2 było przeciwnych, 3 wstrzymało się do głosu. Teraz ustawa trafi do Senatu.