Farmer.pl: Dlaczego Pan uprawia kukurydzę GMO?

Jose Luis Romeo: Uprawa kukurydzy GMO ma bardzo dużo zalet w porównaniu z kukurydzą tradycyjną i to ze względu na występowanie zagrożenia jakim jest omacnica prosowianka, na tych obszarach gdzie m.in. ja gospodaruję. Biotechnologia pomaga nam walczyć z tym szkodnikiem. Zalet uprawy takiej kukurydzy jest wiele. Pierwsza to wydajność i uzyskiwany plon, który jest ponad tonę wyższy od plonów kukurydzy konwencjonalnej. Druga to nie muszę stosować rotacji upraw. Rok po roku uprawiam kukurydzę GMO. Wcześniej ze względu na omacnice prosowiankę, musiałem robić przerwy w uprawie kukurydzy na tych samych gruntach. Zbieram w swoim gospodarstwie plony kukurydzy dwa razy w ciągu roku. Uprawiam ją na 220 ha. Łodygi kukurydzy nie łamią się, a w ziarnach nie ma mykotoksyn. Wszystko dzięki temu, że nie występuje omacnica prosowianka. Moim zdaniem taka kukurydza jest zdrowsza. Nie stosuje środków ochrony roślin, zmniejszyły się także nakłady pracy.

Farmer.pl: Kukurydza GMO uprawiana jest przede wszystkim w północno-zachodniej części Hiszpanii. Czy są jakieś specjalne uwarunkowania dla takich upraw właśnie w dolinie Ebro?