Zgodnie z unijnym prawem w naszych sklepach żywność zawierająca już 1 proc. modyfikacji powinna być oznakowana. Sprzedawcy nie zwracają jednak na to uwagi, a klienci są przekonani, że nasza żywność jest bezpieczna.

Sporadycznie się pytają i to bardzo mało” – mówią sprzedawcy

Nie ma jak nasze polskie jedzenie i tego nie ukrywa się na całym świecie” – mówią klienci

Tymczasem do naszego kraju docierają produkty genetycznie zmodyfikowane. Rolnicy próbują obsiewać pola transgeniczną kukurydzą sprowadzoną z Czech.

Zdzisław Kownacki, gospodarstwo rolne w Zalesiu Śląskim – „GMO przede wszystkim pozwoli na potanienie produkcji.”

Wiktor Nowakowski, Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna w Leśnicy – „Tego się podejrzewam nie trzeba bać, ludzie na całym świecie to stosują.”

Także niektórzy radni sejmiku i eksperci uważają, że straszenie konsumentów żywnością zmodyfikowaną jest przesadzone.

Kazimierz Pyziak, przewodniczący komisji rolnictwa sejmiku Opolszczyzny – „Tutaj chodzi o włączenie w kukurydzy czy w rzepaku tylko jednego genomu obcego, żeby zabezpieczyć rośliny przed groźnymi szkodnikami.”

dr Ryszar Bandurowski, ekspert ochrony roślin i nasiennictwa – „Soja uprawiana na całym świecie jest soją uprawianą na bazie GMO, odporną na chwasty, odporną na szkodniki, a więc wymagającą mniejszych nakładów chemii.”

Od kilku miesięcy Unia Europejska straszy nasz kraj wysokimi karami za wprowadzenie zakazu poprawiania natury. Poseł Leszek Korzeniowski, przewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa – „Obecnie trwa praca legislacyjna nad nową ustawą o GMO i ufam, że w tej nowej ustawie w sposób już legalny będzie można stosować GMO w Polsce.”

Okazuje się jednak, że nasz kraj może się obronić przed żywnością zmodyfikowaną genetycznie. Ekspertyza opracowana na zlecenie Greenpeace przez eksperta unijnego prawa prof. Ludwika Kramera jest korzystna dla naszego kraju. Według niej:

• polska ustawa zakazująca modyfikacji żywności jest zgodna z unijnym prawem

• to, że Unia Europejska autoryzuje transgeniczną żywność nie oznacza, że państwa członkowskie nie mają prawa regulować jej użycia na swoim terytorium

Te argumenty wykorzystała także Francja, która niedawno wprowadziła zakaz uprawy genetycznie modyfikowanej kukurydzy.

Źródło: Mariusz Drożdż/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!