Po wejściu w życie 14 czerwca Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1107/2009 dotyczącego wprowadzenia do obrotu środków ochrony roślin i uchylające Dyrektywy Rady 79/117/EWG i 91/414/EWG można importować zaprawione nasiona z krajów UE. Zapis mówi, że państwa członkowskie nie mogą zabronić wprowadzenia do obrotu i stosowania nasion zaprawianych środkami ochrony roślin, jeżeli ich stosowanie jest dopuszczone przynajmniej w jednym państwie członkowskim. Możliwość importu nie jest ograniczona tylko do krajów z jednaj strefy, ale dotyczy całej Wspólnoty. Konieczne jest za to, aby zakupiony np. w Niemczech materiał siewny, był zaprawiony zaprawą tam zarejestrowaną.

- Nie można też zapomnieć, że rolnik może za granicą zaprawiać także ziarno i nasiona własne, bądź zakupione w Polsce - mówi dr Ewa Matyjaszczyk z Instytutu Ochrony Roślin PIB w Poznaniu.

Zdaniem Mariusza Michalskiego z koncernu BASF, z punktu widzenia oferowania wysokiej jakości materiału siewnego, wyprodukowanie i zaprawienie go w jak najlepszych warunkach ma kluczowe znaczenie. - Jeśli taki zaprawiony dobrą zaprawą towar będzie trafiał do nas, to jest to dobra decyzja. Z drugiej strony, pozostaje kwestia dochodzenia ewentualnych roszczeń z tytułu np. złej jakości zaprawienia. Tu jest trochę wątpliwości, ja rozumiem, że odpowiada podmiot wprowadzający taki produkt na rynek. Ta zmiana rodzi też pewne komplikacje, ponieważ nie wolno reklamować w Polsce środków ochrony roślin, które u nas nie mają rejestracji, więc ani w reklamie prasowej ani w materiałach reklamowych takie zaprawy nie powinny być wymienione. Jak z tego wybrną importerzy, nie wiem - pyta Michalski.

Dodaje, że w jego ocenie kwestia zakupu zaprawionych nasion będzie dotyczyła przede wszystkim
takich gatunków jak rzepak czy kukurydza, mniej zbóż.

Podobał się artykuł? Podziel się!