Deszcz nawalny, huragan oraz gradobicie mogą wyrządzać ogromne szkody w uprawach polowych. W ubiegły weekend w wielu regionach kraju doszło do takich zjawisk – rolnicy z niepokojem patrzą na swoje pola. W południowych województwach, Wielkopolsce, w centrum kraju czy w woj. kujawsko-pomorski na szczęście rzepak z pól został zebrany. Przed nawałnicami ku końcowi były także żniwa zbożowe.

Gorzej w województwach pomorskim i zachodniopomorskim. Tam część upraw pozostała jeszcze na polach. Nawałnice zwłaszcza z gradem wymłóciły większość łuszczyn rzepaku, dojrzałych strąków grochu czy łubinów ,wybiły z kłosów ziarno, spowodowały wyleganie roślin.

Ogromne szkody są także w innych uprawach, które nadal wegetują. W kukurydzy grad poszatkował liście, mógł spowodować złomy roślin a nawet oberwanie kolby. Jeśli duża gradzina trafiła na kolbę, mogła także uszkodzić miękkie ziarniaki. W buraku uszkodzone silnie liście mogą zamierać. Korzeń będzie chciał odbudować rozetę kosztem zgromadzonego cukru.W ziemniaku notuje się silne uszkodzenia naci. Ranki po gradzie staną się wrotami dla infekcji grzybowych.

Nawałnice i ogromna ilość wody (miejscami przekraczająca 60-80l/m2), spowodowały także lokalne potopienia upraw. Tworzyły się one w obniżeniach terenu.

Liczne straty notowane są także w uprawach sadowniczych i warzywniczych. Uszkodzone przez grad owoce i warzywa tracą wartość handlową.

Podobał się artykuł? Podziel się!