Zboża ozime pobierają w okresie jesiennym stosunkowo małe ilości składników pokarmowych. Azotu potrzebują zaledwie ok. 30-50 kg/ha, mniej więcej tyle samo potasu oraz około 10-15kg/ha fosforu. Niemniej jednak płytki system korzeniowy, susza oraz niskie temperatury często panujące na jesieni niejednokrotnie są przyczyną słabszego pobierania wielu składników pokarmowych. Dlatego pod zboża stosuje się dużo wyższe dawki niż rzeczywiście tego potrzebują.

Zboża przedsiewnie przede wszystkim nawozi się fosforem i potasem, mniejszą uwagę zwraca się na pozostałe składniki pokarmowe takiej jak azot, magnez czy siarka. Przedsiewne nawożenie fosforem i potasem ma nie tylko na celu dostarczenie niezbędnej ilości tych składników roślinom, ale także realizowane jest w celu uzupełnienia zapasów glebowych w łatwo dostępne składniki, które będą wykorzystywane przez rośliny na wiosnę.

Bardzo ważne by nawozy te wymieszać razem z glebą na głębokość co najmniej 10-15 cm. Nawozy wielkoskładnikowe najlepiej stosować pod orkę siewną lub uprawki przedsiewne. Całą dawkę fosforu i potasu należy podać zbożom bezwzględnie w przypadku stwierdzenia niskiej zasobności w ten składnik (o tym informują nas aktualne analizy glebowe). Przy średnich bądź wysokich zawartościach niektórzy zalecają dzielenie wyznaczonych dawek fosforu i potasu na zastosowanie przedsiewne i korektę stosowaną wcześnie wiosną. W praktyce jednak takie rozwiązanie funkcjonuje nadal bardzo rzadko.

Przybliżone jednostkowe pobranie fosforu przez pszenicę ozimą wynosi około 10-12 kg P2O5 na każdą tonę ziarna (uwzględniając odpowiednią ilość słomy). Jeśli chodzi o potas pszenica potrzebuje do wyprodukowania tony ziarna około 20 kg potasu (K2O). W związku z tym przykładowo gdy chcemy uzyskać plon ziarna na poziomie 8t/ha należy podać około 80-90kg P2O5/ha oraz przynajmniej 160 kg K2O/ha. Kierując się tym założeniem nie można zapomnieć o pozostałych składnikach, gdyż jak wiadomo niedobór każdego z nich może zakłócić wzrost i rozwój roślin, co poskutkuje obniżką plonu. 

Ostrożnie należy podchodzić do tematu przedsiewnego nawożenia azotem. Dawka powinna co najwyżej zapewnić bieżące odżywienie młodych roślin. Zazwyczaj dawka około 30-40 kg N/ha powinna okazać się wystarczająca. Bywają sytuację, że można z tego składnika całkowicie zrezygnować. Dotyczy to stanowisk utrzymanych w dobrej kulturze, po dobrym przedplonie (np. po bobowatych) i w przypadku wprowadzenia do gleby dużej ilości materii organicznej (źródła dostępnego azotu po mineralizacji).

Jeśli gleba, na której uprawiamy zboża odznacza się niską lub bardzo niską zasobnością w magnez warto wykonać przedsiewne nawożenie tym składnikiem. W takim przypadku korekta zasobności stanowiska w magnez jest wskazana. Jeśli analiza gleby mówi nam o przynajmniej średniej zawartości przyswajalnego magnezu w glebie często wystarczy nawożenie nalistne przeprowadzone w trakcie jesiennej wegetacji (5 proc. roztworem siarczanu magnezu) i kontynuowanie tej praktyki na wiosnę.

Podobał się artykuł? Podziel się!