PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Aby azot nie uciekał

Aby azot nie uciekał Odżywianie roślin azotem zawsze jest tematem świeżym, budzącym zainteresowanie rolników. Aktualnie ich uwagę przykuwają trafiające na rynek produkty podnoszące wykorzystanie N z zastosowanego nawozu

Jak podnieść efektywność wykorzystania azotu z zastosowanych nawozów? Czy możliwe jest wydłużenie czasu jego oddziaływania na rośliny?



Odżywianie roślin azotem zawsze jest tematem świeżym, budzącym zainteresowanie rolników. Aktualnie ich uwagę przykuwają trafiające na rynek produkty podnoszące wykorzystanie N z zastosowanego nawozu. O jednym z nich, oferowanym przez Dow AgroSciences Polska, rozmawialiśmy z Grzegorzem Grochotem, specjalistą ds. doświadczalnictwa i agrotechniki w tej firmie.

"Farmer": Co się stało, że nagle firmy zaczęły oferować produkty stabilizujące azot?

Grzegorz Grochot: Generalnie stabilizatory azotu są na świecie i w Europie znane i stosowane od wielu lat. W różnych krajach z mniejszym lub większym sukcesem. W ostatnich latach obserwowany jest wzrost zainteresowania nimi ze strony praktyki rolniczej. Wynika z wysokiej ceny nawozów azotowych, chęci podniesienia stopnia wykorzystania czystego składnika z zastosowanego nawozu, a przez to jednoczesnego wzrostu plonów i obniżenia kosztów nawożenia. Ważnym aspektem są również sprawy środowiskowe.

Mam wrażenie, że Polska pod względem akceptacji stabilizatorów azotu nie należy do grona liderów. Może to wynikać z obowiązującego obecnie prawa dotyczącego ochrony środowiska przed zanieczyszczeniem azotem. Wielu rolników w Polsce, chcąc osiągać wyższe plony, stosuje dawki azotu w znacznym stopniu przewyższające potrzeby pokarmowe roślin, uważając, że jedynym sposobem "kompensacji" strat azotu jest stosowanie dodatkowych dawek na "straty". Względnie niewielkie powierzchnie Polski są objęte ochroną wód jako tzw. Obszary Szczególnie Narażone (OSN). W prawie regulującym i ograniczającym stosowanie azotu w Polsce na OSN-ach lub na innych użytkach rolnych brakuje regulacji prawnych zmniejszających istniejące ograniczenia i restrykcje, jeśli rolnik stosuje stabilizatory azotu. Takie korzyści są w prawie obowiązującym w innych krajach.

Rolnik w Niemczech czy Czechach gospodarujący na takich obszarach i stosujący stabilizator azotu podlega mniej restrykcyjnym przepisom, gdyż na jego polach dochodzi do ograniczenia emisji azotu do środowiska na skutek jego wypłukiwania i ulatniania. To spore udogodnienie, bo obowiązujące go obostrzenia są dużo bardziej uciążliwe niż obowiązujące w Polsce.

Polska będzie zmuszona w nadchodzącym czasie zrewidować obecne prawo w kierunku ich zaostrzenia. Czy podobnie jak w innych krajach powstaną jednocześnie rozwiązania prawne umożliwiające ich złagodzenie? To pytanie nie do mnie.

"Farmer": Zasadniczym elementem oferowanego przez firmę stabilizatora jest nitrapiryna. Czym się charakteryzuje?

G.G.: Nitrapiryna, jako inhibitor procesu nitryfikacji, jest znana i stosowana na świecie od 40 lat. Była dostępna jako preparat N Serve w formulacji EC. To powodowało, że nie było możliwości technicznych rozpowszechnienia jej w Europie. Dopiero postęp technologiczny i mikrokapsułowanie nitrapiryny umożliwiły wprowadzenie jej do Europy jako produktu handlowego o nazwie N-Lock. Badania polowe z jego zastosowaniem zaczęto w Polsce w 2012 r. i kontynuowano w następnych latach. Było to konieczne, aby "dopasować" N-Lock do technologii nawożenia i typów nawozów azotowych oraz sprawdzić, czy są możliwe znaczne modyfikacje obecnych technologii. W 2015 r. po uzyskaniu w badaniach wyników potwierdzających, że preparat skutecznie ogranicza tempo przebiegu nitryfikacji i w warunkach Polski umożliwia przyrosty plonu oraz są dodatkowe możliwości zmiany technologii nawożenia, podjęto decyzję o wprowadzeniu go do sprzedaży.

Nie bez znaczenia były też przewidywania, że w Polsce i w Unii Europejskiej będzie rosła rola ochrony środowiska - dąży się do zmniejszenia strat azotu powodującego zanieczyszczenie wód azotanami, jak i ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

"Farmer": Dlaczego firma postawiła na inhibitor nitryfikacji w sytuacji, gdy są inne rozwiązania?

G.G.: Firma opracowała swoje rozwiązanie 50 lat temu. Cały czas trwają badania i wiemy na temat nitrapiryny bardzo dużo. Jest to jeden z najbardziej efektywnych inhibitorów nitryfikacji spośród wszystkich obecnie dostępnych. Osiąga skuteczność powyżej 80 proc., tj. więcej niż inhibitory ureazy czy inne inhibitory nitryfikacji. Działa długo i wystarczy ją stosować tylko raz w sezonie. Działa stabilizująco na formę amonową, co umożliwia jej stosowanie zarówno z nawozami zawierającymi formę amidową, jak i tymi, które zawierają formę amonową. Czyli N-Lock działa z mocznikiem, rsm, saletrą amonową, siarczanem amonu, Saletrosanem, gnojowicą, obornikiem, pomiotem kurzym, pulpą z biogazowni czy też bezwodnym amoniakiem (nie jest w sprzedaży w Europie, ale jest w USA, jak również w krajach na wschód od Polski). Działa zarówno wtedy, kiedy nawóz jest stosowany przedsiewnie, jak i pogłównie.

Inhibitory ureazy działają tylko na formę amidową, spowalniają hydrolizę mocznika, prowadzącą do powstania formy amonowej, czyli ich sensowne stosowanie jest ograniczone tylko do mocznika i rsm (jedynie na formę amidową w tym drugim nawozie). Zgodnie z moją wiedzą (popartą lokalnymi badaniami i publikacjami naukowymi) stosowanie inhibitora ureazy ma sens, gdy mocznik lub rsm są stosowane pogłównie i mogą zalegać na powierzchni gleby przez jakiś okres. Zapobiegają wówczas ulatnianiu się amoniaku w powietrze w wyniku hydrolizy mocznika (jest to proces wywoływany przez enzym ureaza produkowany przez bakterie).

Przy okazji jest niepoprawne i niewłaściwe naukowo, a co najważniejsze - niezgodne z prawdą, wspominanie, że inhibitory ureazy działają na proces nitryfikacji. Są to dwa oddzielne procesy przemian różnych form azotu w glebie. Jeśli nie wnosimy azotu w formie amidowej, to nie zachodzi proces hydrolizy mocznika. Natomiast wnosząc mocznik lub formę amonową, prędzej czy później będzie zachodził proces nitryfikacji. Nawet jeśli zastosujemy inhibitor ureazy, to po krótkotrwałym spowolnieniu procesu hydrolizy mocznika (publikacje wspominają o spowolnieniu trochę ponad 10 dni) i tak ulegnie on przemianie w formę amonową, a dalej podlegać będzie nitryfikacji.

"Farmer": Dziękujemy za rozmowę.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (6)

  • Kolo 2017-05-20 19:12:05
    Na gruntach 4b i 5 a nawet 6 stracisz wiecej niz te twoje 10 % i co jak tej wiosny zimna i mokra deszcz za deszczem i twoje 10% robi sie 50% poprzez wymywanie
  • >100ha 2017-05-20 08:19:16
    Stabilizatory sa ok tylko po co tworzyc sztuczne zapotrzebowanie zeby nabijac komus kabze, przykla: Kukurydza, cena mocznka-1400zl. nawozna 300kg/ha mocznika strata to max 30kg-czyli 42zl/ha. Koszt stabilizowanego wynalazku przewyzsza straty. Wole rzucic 10% wiecej na strate niz nabijac komus kase tylko dla tego ze ma fajny pomysl i chce dac sobie zarobic a przy okazji bandzie posrednikow. To jest za drogie Na dzien dzisiejszy.
  • swój 2017-05-19 19:34:51
    stabilizator ciemnoty i zacofania wam potrzebny..
  • Kolo 2017-05-19 05:12:47
    A z jakiego wojewodztwa jests wojtek podaj blizej namiary
  • wojtek 2017-05-18 21:05:52
    kolo chłopie to mój nr, 608 041 455 prosze o tel , w tej sprawie bo nie mogę znależć dystrybutora tego spowalniacza
  • Kolo 2017-05-18 18:14:21
    Trzeba stabilizowac ureaze chlopy to dziala stosuje 3 lata i jest super polecam nie napisze jakiej firmy bo juz wiele razy tu pisalem i nie zostal moj wpis wyswietlony
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.83.123
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!