PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Analizy glebowe po żniwach

Analizy glebowe po żniwach Fot. K. Szulc

Autor: Katarzyna Szulc

Dodano: 11-08-2017 10:05

Tagi:

Nawożenie "na oko" nijak się ma do faktycznych oczekiwań roślin, nawet jeśli dawki nawożenia ustala się w oparciu o… no właśnie, o co? Nawozy poza środkami ochrony roślin to te składowe technologii uprawy, na których można poczynić oszczędności, jednocześnie nie tracąc na plonowaniu. Analiza gleby pozwala na racjonalne nawożenie, czyli na tyle wysokie, na ile jest wymagane, a jednocześnie tak niskie, jak tylko się da.



Prowadząc produkcję roślinną, chcąc utrzymać gospodarstwo i jednocześnie zarobić, konieczne jest poszukiwanie oszczędności w uprawie. A te możliwe są do wprowadzenia jedynie w stosowanych środkach ochrony roślin i nawozach. W przypadku nawożenia zacząć trzeba od podstaw, czyli analizy gleby pod kątem zawartości składników pokarmowych. Tak naprawdę tylko wówczas można wdrożyć zasadę, żeby nawozić na tyle dużo, ile jest to wymagane, a jednocześnie tak mało, jak tylko jest to możliwe. Dlatego wyspecjalizowane gospodarstwa wysokoprodukcyjne regularnie przeprowadzają analizę gleb, sprawdzana jest zawartość makroskładników, a w przypadku azotu i siarki ich zasobność ocenia się przed każdym planowanym nawożeniem tymi składnikami. Sprawdza się też glebę pod kątem wybranych mikroelementów. Takie szczegółowe dane są następnie wprowadzane do systemów mapujących pola i wykorzystywane przy nawożeniu precyzyjnym, bez czego dzisiaj gospodarstwa liczące ponad kilkaset hektarów praktycznie nie wyobrażają sobie funkcjonowania. Opracowanie mapy zasobności gleby można także zamówić w okręgowych stacjach chemiczno-rolniczych.

ceny analiz.jpg
ceny analiz.jpg

SZKICE I SCHEMATY

Biorąc przykład z wielkoobszarowych producentów, którzy umiejętnie eliminują błędy w uprawie, także mniejsi rolnicy, chcąc nawozić racjonalnie, powinni decydować się na analizy glebowe swoich gruntów. Próby, które mają być poddane analizie, muszą być reprezentatywne, dlatego zacząć trzeba od rozrysowania swojego obszaru pól i podzielenia go pod względem upraw (zboża, rzepak, okopowe, łąki, pastwiska). W praktyce pola często charakteryzuje mozaikowatość i dobrze, jeśli szkic to uwzględnia. Dzielenie na fragmenty powinno uwzględniać także na tyle, na ile to możliwe, różnorodność gleb, historię zasiewów (podobną), wapnowanie, nawożenie nawozami naturalnymi. Następnie na rozrysowany szkic nanosi się schemat pobierania prób (rys.). Z nich otrzymuje się pojedynczą ujednoliconą próbę (dla każdego wydzielonego obszaru osobną), która ma za zadnie jak najwierniej oddawać stan gleby. W trakcie pobierania prób omija się miejsca znacznie odbiegające od badanego obszaru (mokre stanowisko, płaty piasku, wapienia itp.), ponadto unikać należy górek, wjazdów na pole, uwroci, okolic drzew, krzewów, miejsc po składowanym wapnie czy oborniku. Do tej czynności nie przystępuje się, gdy warunki odbiegają od optymalnych (susza, nadmierne wysycenie gleb wodą). Nie zaleca się pobierania prób wcześniej niż 8 tygodni po nawożeniu mineralnym i 12 tygodni po nawożeniu organicznym. Z tego względu okres pożniwny jest najdogodniejszy do przeprowadzania analiz. Jeśli gleby wapnowano, to należy odczekać 12 miesięcy z pobieraniem prób gleby. Dobrze jest przyjąć zasadę, żeby pobierać próby o tej samej porze roku - jesienią po żniwach lub na wiosnę przed wysiewem nawozów.

PRÓBY JEDNOSTKOWE I ZBIORCZE

Próba powinna być pobrana z całej strefy korzenienia roślin - przynajmniej do 90 cm. Analiza do głębokości do 20 cm jest zbyt płytka i nie może dostarczyć wiarygodnych informacji na temat stanu gleby pod względem zwartości składników pokarmowych, z których korzystają rośliny. To głębsze warstwy gleby decydują o tym, czy roślina zbuduje głęboki system korzeniowy i przetrwa suszę. Glebę najlepiej pobierać przy użyciu laski Egnera, ale z powodzeniem wystarczyć też może szpadel lub świder. Jedną próbkę stanowi gleba z warstwy ornej i podornej, a oddzielną - z podglebia. Pojedyncze próby muszą być tej samej wielkości. Z obszaru 4 ha pobiera się 20 próbek jednostkowych, miesza je (warstwy) i odważa 0,5-kg próbę zbiorczą.

Jeśli na danym polu widoczne są problemy ze wzrostem i rozwojem roślin, to chcąc zdiagnozować przyczynę, należy pobrać co najmniej 16 próbek jednostkowych z powierzchni, gdzie rośliny nie wyglądają normalnie. Dla porównania pobiera się też z tego samego pola próbki spod roślin o prawidłowym wyglądzie, nie zapominając o dokładnym ich opisie. Analiza wykaże różnice pomiędzy zasobnością poszczególnych części pola w badanym obszarze i łatwiej będzie ustalić przyczyny nieprawidłowego wzrostu roślin.

Pobrana próba gleby powinna doschnąć w warunkach pokojowych, dlatego nawet jeśli w trakcie pobierania początkowo umieszcza się ją w woreczkach foliowych, to jak najszybciej przesypuje się do niewielkich kartonowych pudełek (każdą próbę zbiorczą osobno). Ziemię rozdrabnia się, żeby nie było grud, usuwa kamienie i części roślin. Następnie, po odpowiednim zapakowaniu, uniemożliwiającym zanieczyszczenie czy rozsypanie w transporcie, próbę dostarcza się do właściwej stacji chemiczno-rolniczej. Cały proces od pobrania do dostarczenia powinien odbywać się w jak najkrótszym czasie. Można też wysłać próbę gleby niewysuszonej, ale musi zostać dostarczona bezpośrednio po jej pobraniu, najlepiej prosto z pola. Podstawowe badanie powinno określić: odczyn gleby, zawartość potasu, fosforu, magnezu i wapnia.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.167.216.239
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!