RSM nadaje się do nawożenia przedsiewnego, jak i pogłównego. Może być stosowany na wszystkie rodzaje gleb, w zbożach, rzepaku, buraku cukrowym, ziemniaku, kukurydzy i na użytkach zielonych. Niemniej, najczęściej nawóz ten rolnicy stosują w uprawie rzepaku oraz kukurydzy, a także coraz częściej w zbożach i buraku cukrowym.

Można go wykorzystywać praktycznie w każdym momencie prowadzenia uprawy, jednak rolnicy świadomie stosują go jedynie w wybranych terminach. Zazwyczaj rezygnują ze stosowania go do pobudzania ozimin, wybierając saletrę amonową. RSM stosują w późniejszych fazach rozwojowych. Uzasadnienia tego wyboru należy doszukiwać się w składzie nawozów. Formy amonowa i amidowa, których udział w RSM stanowi 75 proc., działają wolniej od azotanowej. W saletrze amonowej szybko działającej formy azotanowej jest 16-17 proc. Natomiast w RSM-ie jest jej o połowę mniej, bo zaledwie 8 proc. (RSM 32N).

Za zastosowaniem tego nawozu w późniejszych fazach przemawia też fakt, że dzięki wysokiemu udziałowi formy amidowej RSM działa dłużej. Dzięki temu rośliny przez dłuższy okres mają dostęp do azotu. To dobrze wpisuje się w strategie odżywiania roślin na przestrzeni zaawansowanej wiosny.

RSM to nawóz azotowy w postaci wodnego roztworu saletrzano-mocznikowego. W Zakładach Azotowych "Puławy" produkowane są roztwory o zawartościach: 28 proc., 30 proc. i 32 proc. azotu. Zainteresowanie RSM-em wynika z kilku jego cech. Pierwszą jest skład nawozu. Azot w nim zawarty występuje w trzech formach chemicznych: azotanowej - 25 proc., amonowej - 25 proc. oraz amidowej - 50 proc. Obecność azotu w dwóch pierwszych postaciach zapewnia szybkie uzupełnienie niedoborów tego pierwiastka w glebie i roślinach, natomiast forma amidowa wydłuża okres oddziaływania nawozowego. Ten sam wytwórca oferuje też RSM+S (26 - 3) znajdujący szczególne zastosowanie jako pierwsza wiosenna dawka azotu. Na rynku są też dostępne roztwory saletrzano-mocznikowe z dodatkiem fosforu, magnezu lub mikroelementów (tabela 2.).

Kolejna zaleta związana jest z płynną formą nawozu, co daje możliwość bardziej równomiernego rozprowadzenia go po polu. Ponadto umożliwia ona szybkie przemieszczanie się azotu w głąb gleby do strefy silnie penetrowanej przez korzenie roślin. Nawozy stałe muszą się najpierw rozpuścić i dopiero wtedy mogą się przemieścić głębiej. W okresach niedoboru wody procesy te zachodzą ze znacznym opóźnieniem.