PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Bardzo mało rolników bada glebę

Bardzo mało rolników bada glebę Badanie gleby wykonuje jedynie 8 proc. rolników, fot. A. Kobus

Autor: Małgorzata Tyszka

Dodano: 29-12-2015 09:42

Tagi:

- Tylko nieliczni polscy rolnicy badają glebę przed zastosowaniem nawozów mineralnych. Większość ryzykuje zastosowanie na polu zbyt dużych ich dawek. Może to podnosić koszty produkcji rolniczej i nie pozostaje bez wpływu na zanieczyszczenie środowiska naturalnego – informuje w raporcie Najwyższa Izba Kontroli. Dlatego NIK wskazuje, że konieczna jest szeroka edukacja wśród rolników na temat nawożenia.



Badanie gleby pod względem zawartości makroelementów powinno się wykonywać co najmniej co 4 lata, a na zawartość azotu mineralnego pod każdą uprawę. Pozwala ono po pierwsze zbilansować nawożenie i dostarczyć składników pokarmowych potrzebnych na danym stanowisku. Po drugie wpływa też na racjonalizację kosztów.

Badanie wykonuje się zwykle w okresie pożniwnym, ale z powodu suszy pobranie próbek często w tym suchym roku było bardzo utrudnione. Ciężko było bowiem w profil glebowy wbić laskę Egnera, dodatkowo pobrana próbka mocno się pyliła i rozsypywała. Z czasem jednak sytuacja uległa zmianie, ale i tak badanie to wykonuje zbyt mało rolników.

Jakie są koszty pobrania takich próbek? Sięgają one zwykle w zależności od zakresu od 13 zł do 53 zł za jedną próbkę (dla działki do 4 ha). Próbki do badania rolnik może dostarczyć do Stacji Chemiczno-Rolniczej okręgowej osobiście, wysłać pocztą lub przekazać terenowemu pracownikowi stacji.

NIK zbadała ilu rolników je wykonuje. - Odsetek polskich gospodarstw, korzystających z usług agrochemicznych, czyli badania gleby w celu określenia jej potrzeb nawozowych, jest bardzo niski. W latach 2011-2014 było to tylko 8 proc. Częściej glebę badają właściciele dużych gospodarstw, (powyżej 20 ha), ale i tak robi to zaledwie co piąty. NIK wskazuje także na dodatkowy niekorzystny trend: liczba badanych gospodarstw z roku na rok się zmniejsza - od roku 2011 odnotowano spadek o ponad 7 proc. (z 39 tys. w 2011 r. do 36 tys. w 2014 r.) – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

Dlaczego tak się dzieje? Najważniejszym powodem takiego stanu rzeczy są przyzwyczajenie farmerów, którzy od pokoleń nawozili „na tzw. oko”, czyli bez określenia rzeczywistych potrzeb nawozowych upraw. Kolejnym jest przeświadczenie, że więcej nawozu zapewni wyższe plony.

- W Polsce następuje stały wzrost mineralnego nawożenia roślin. Zużycie nawozów mineralnych (azotowych, fosforowych i potasowych) stopniowo rośnie: od 93,2 kg/ha w sezonie 2001/2002 do 133 kg/ha w 2012/2013. Tymczasem do racjonalnego nawożenia powinno się przykładać dużo większą uwagę. Wskazuje na to m.in. doświadczenie najbardziej rozwiniętych rolniczo państw europejskich, w których poziom nawożenia stabilizuje się lub nawet spada. Na przykład w okresie od 2002/2003 do 2012/2013 we Francji nawożenie nawozami mineralnymi spadło z 134,3 kg/ha do 86,9 kg/ha, a w Niemczech - z 153 kg/ha do 141,3 kg/ha. W tych krajach świadomość ekologiczna jest wysoka. Dzięki wynikom przeprowadzanych badań rolnicy wiedzą, że nie muszą wzbogacać gleby, ponieważ na skutek bardzo wysokiego, wieloletniego nawożenia są już w niej skumulowane duże ilości fosforu i potasu – czytamy w raporcie.

Zdaniem NIK stacje chemiczno-rolnicze zbyt słabo dbają o poprawę świadomości agrochemicznej rolników. Kontrola wykazała, że ani dyrektorzy stacji okręgowych, ani Krajowej Stacji Chemiczno-Rolniczej w Warszawie nie widzą problemu w tym, że coraz mniej gospodarstw bada glebę przed jej nawożeniem. Stacje nie planowały podjęcia żadnych specjalnych działań, aby popularyzować badania agrochemiczne.

NIK przeprowadziła bowiem ankietę na ponad tysiącu rolników na terenie całej Polski. Okazało się, że tylko połowa respondentów deklarowała, że zetknęła się z działalnością okręgowych stacji chemiczno-rolniczych, przy czym tylko 21 proc. dowiedziało się o nich od przedstawicieli stacji. Źródłem wiedzy o działalności stacji była głównie zawodowa edukacja rolnicza (40 proc.) i specjalistyczne szkolenia (32 proc.).

Warto podkreślić, że od 1 do 10 stycznia będzie trwać rejestracja do programu „Grunt to wiedza” prowadzonego przez Grupę Azoty, gdzie gospodarstwo rolne powyżej 50 ha, ma szansę do bezpłatnego badania odczynu gleby oraz zasobności w makroelementy fosfor, potas, magnez oraz azot mineralny. Liczba miejsc w programie jest ograniczona.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (9)

  • rolas 2015-12-31 08:33:04
    do K.
    No właśnie i ty K. łapiesz się w tych 8%, co rozumieją i wykonują. Jest jeszcze kolejne z 10% co nie rozumieją i tez wykonuja, lub ktoś im wykonuje w ramach jakiejś tam promocji np. kup Pan u nas coś tam a zrobimy Panu analizę gleby gratis. Pozostałe około 80% nie wykonuje i nawozi "na oko". Poza tym w Polsce jest mnóstwo gleb ze słabym kompleksem sorpcyjnym, który został jeszcze zdegradowany w ostatnich latach na skutek zaniechania uprawy motylkowych, poplonów, nie stosowania nawozów organicznych. Gleba nie zatrzymuje składników, tylko przelatują przez nią i do wód spływają. Długo by o tym rozmawiać. Zdrowia i zdrowego rozsądku na Nowy ROK życzę!
  • K 2015-12-30 22:21:28
    Do @Gacek - nie zgodzę się z Tobą całkowicie, nie możesz oceniać wszystkich w ten sposób- ja skończyłem Politechnikę Poznańską i jestem inżynierem magistrem, zostałem jednak na wsi, prowadzę i rozwijam gospodarstwo po rodzicach. Po prostu wydaję mi się, że niektórzy piszący na forum to bardzo młodzi ludzie, którzy dopiero będą prowadzić gospodarstwa lub też nie, a na razie pomagają rodzicom. Dlatego czasami brak tu merytorycznych wypowiedzi. No ale opiniami trzeba się dzielić, więc pozdrawiam wszystkich.
  • Gacek 2015-12-30 13:39:16
    NA przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat na wsi odbyła się selekcja ludności. Wiadomo, że "do ludzi" (do miasta) szli Ci mądrzejsi. Jak był zdolniejszy to szedł do szkół i zasilał szeregi miasta. Najmniej zdolny (czytaj. najgłupszy), zostawał w gospodarstwie. Nie wymagajcie teraz od tych ludzi głębokich przemyśleń i analizy. Mało tego przelewają tą "mądrość" na swoje dzieci. Dopiero kolejne pokolenie może być podatne na tą wiedzę i zrozumieć elementarne zasady ekonomii.
  • K 2015-12-30 08:21:29
    Fakt @miki, niektórym to by się przydało pisać ze słownikiem w ręku. Po niektórych komentarzach to mi się wydaję, że to dzieci piszą, a nie rolnicy.
  • miki 2015-12-30 07:38:51
    @antiga do szkoły , nie udzielaj się na forum , wstyd robisz dla rolników
  • luteks77 2015-12-30 00:28:27
    Wyniki badań dostaję po 1-1,5 miesiącu jak w pole jest już zasiane,więc i tak muszę dawać nawozy na pałę.
  • antiga 2015-12-29 20:14:15
    Durze gospodarstwa takie badania robią bo im się to opłaci . Sam wiem po sobie od kąt cukrownia wprowadziła obowiązkowe na działkach przeznaczonych pod buraki . wtedy wiadomo co siać i ile nawet przy niskich nakładach na nawożenie da się go zoptymalizować i uzyskać wyższy plon .
  • avens 2015-12-29 17:19:36
    Większość nie bada, bo później trzeba byłoby wyciągnąć wnioski z tych badań. Znowu wnioski pociągną za sobą nakłady w postaci koniecznej potrzeby zastosowania określonej ilości nawozów. A na co dzień w większości gospodarstw dominuje zasada ile mam tyle dam i przy technologiach niskonakładowych coś w kieszeni zawsze zostaje. Czasem się zastanawiam czy nie tyle samo jak przy tych wysokonakładowych, a ryzyko finansowe zawsze mniejsze.
  • ja 2015-12-29 16:17:04
    Słusznie, że promujecie badania gleby. Jak widzę poczynania sąsiadów, czy choćby internetowe wywody co śmielszych i trochę władających komputerem rolników, to zastanawiam się jak ci ludzie są w stanie uprawiać cokolwiek z zyskiem.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.128.159
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!