Według Kuczyńskiego, kolejną rzeczą, której oczekują rolnicy od świata nauki i biznesu, a która nie jest dostępna dzisiaj - to tabele mieszań.

 – Wydawałoby się, że jest to bardzo prozaiczna rzecz. Kiedyś producenci środków ochrony roślin w instrukcjach informowali, że produkt można mieszać z takim bądź innym preparatem, czy też nawozem. Dzisiaj za takie informacje trzeba słono płacić. Firmy nie robią tych badań, a rolnicy muszą sobie radzić na własną rękę - mówił Kuczyński.

 - Taki brak informacji jest bardzo uciążliwy. W  przypadku przeciętnej uprawy – od uprawienia gleby do zebrania plonu -   teoretycznie muszę przejechać ciągnikiem piętnaście razy, gdy praktycznie mógłbym to ograniczyć do ośmiu przejazdów – wyjaśnia Szymon Kuczyński.