Na początku tego roku bardzo drogie były nawozy, zwłaszcza azotowe. Wszystko wskazuje na to, że w nowym sezonie, kiedy ponownie zwiększy się popyt na nie, a więc na przełomie roku, będą równie wysokie. - Jednoznacznie nie można powiedzieć czy zdrożeją, ale raczej utrzymają się na podobnym poziomie - dodaje Marciniak. Wpływ na ceny ma relacja złotego do euro i dolara, a także wzrastające koszty ich produkcji.

- W tym roku wzrosła o 15 proc. cena gazu, a gaz to aż 30 proc. kosztów w produkcji nawozów - podkreśla Jerzy Marciniak.

Charakterystyczna dla rynku nawozów jest jego sezonowość. Na początku roku drożeją zwykle nawozy azotowe, aby później wiosną potanieć. Następnie jesienią drożeją z kolei nawozy wieloskładnikowe. Uzależnione jest to od zwiększonego popytu na te produkty w tych okresach, ważnych z punktu widzenia samej produkcji rolniczej. - W pierwszym kwartale tego roku najlepiej sprzedawały się nawozy azotowe, na drugim miejscu wieloskładnikowe. Z powodu konieczności przyorania plantacji ozimin i zastąpienia ich np. kukurydzą zanotowaliśmy też zwiększoną sprzedaż saletrzaka i siarczanu amonu w kwietniu - dodaje Marciniak.

Grupa Azoty Tarnów nie planuje w najbliższej przyszłości wprowadzić na rynek nowych nawozów, bo jak podkreśla prezes, dysponuje całą ich paletą. - Niedawno wprowadziliśmy na rynek Saletrosan 26 Makro z którego jesteśmy bardzo zadowoleni. Myślimy nad wprowadzeniem spersonalizowanej oferty, która byłaby przeznaczona dla dużego odbiorcy, rolnika gospodarującego na ogromnym areale. Wówczas oferowane produkty byłyby dopasowane do rodzaju gleby, potrzeb nawozowych uprawy. Ale to kwestia minimum dwóch lat - dodaje Jerzy Marciniak.

Grupa Azoty Tarnów w pierwszym kwartale tego roku odnotowała zysk operacyjny na poziomie 241 mln zł. Tak wysoki wzrost wartości skonsolidowanych przychodów Grupy to efekt dobrej koniunktury w przemyśle chemicznym, a także zwiększenia sprzedaży przez powiększoną o Z. Ch. Policę Grupę, jak również uzyskanie wyższej wartości sprzedaży rynkowej szczególnie w segmencie nawozowym. Wpływ na osiągnięte wyniki miało też umocnienie się złotego do euro i dolara, a także stabilizacja i ograniczenie zmienności kursów złotówki. Zysk operacyjny w segmencie nawozów wyniósł ponad 127 mln zł, a rok wcześniej było to 53,6 mln zł.

Podobał się artykuł? Podziel się!