Wiosną zwykle następuje znaczne spiętrzenie prac polowych. Po długiej zimie rolnicy mogą późno rozpoczynać uprawę gleby i nawożenie, a to przeciąga terminy siewu. Jest to szczególnie niekorzystne w wypadku roślin wczesnego siewu, np. pszenicy jarej, owsa, bobiku, buraków cukrowych. W związku z tym należy zastanowić się, czy nie zastosować nawozów fosforowych i potasowych jeszcze w tym roku – przed orką przedzimową. Rozwiązanie takie ma swoje zalety, ale także wady.

Nawozy fosforowe
Mogą być one stosowane jesienią na większości gleb, z wyjątkiem kwaśnych i bardzo kwaśnych, na których fosforany rozpuszczalne ulegają bardzo szybko uwstecznieniu, nawet do form trudno dostępnych dla roślin. Z tego powodu nie zaleca się na tych glebach stosowania nawozów fosforowych „na zapas”, raz na kilka lat, czyli trzeba je rozsiewać co roku. Na glebach kwaśnych i bardzo kwaśnych szczególnie polecane jest zastosowanie mączek fosforytowych, które rozpuszczają się tylko w środowisku kwaśnym.

W wypadku fosforu nie ma ryzyka wymywania, co powoduje, że nie jest on przemieszczany do głębszych warstw gleby i do wód gruntowych. Dlatego fosfor pod rośliny jare może być zastosowany jesienią w pełnej dawce, zgodnej z wymaganiami nawozowymi danej rośliny.

Mimo że możliwe jest stosowanie fosforu na glebach o odczynie obojętnym nawet raz na kilka lat, z powodów ekonomicznych wydaje się to mało korzystne. Chociaż umożliwia to ograniczenie kosztów nawożenia, a także oszczędność czasu (nawóz rozsiewa się raz, a nie cztery razy na tym samym polu w ciągu czterech lat), jednak na zwrot inwestycji poczynionej w wysiane nawozy rolnicy będą musieli poczekać przynajmniej kilka lat. Większość z nich, szczególnie w tym roku, ze względu na niższe plony nie może sobie pozwolić, aby zaiwestować w nawozy na kilka lat naprzód.

Nawozy potasowe
Możliwość jesiennego stosowania nawozów potasowych w znacznym stopniu zależy od typu gleby. Na glebach ciężkich, o silnie rozbudowanym kompleksie sorpcyjnym, na których ryzyko wymywania potasu jest niewielkie, można je stosować bezpiecznie nie tylko w pełnej zalecanej dawce, ale także w dawkach skomasowanych, „na zapas”, raz na kilka lat. Jednak w tym wypadku istnieje niebezpieczeństwo nadmiernego („luksusowego”) pobierania potasu przez niektóre rośliny, na przykład pastewne.