- Pewna część biznesu teoretycznie nie jest dla nas tak strategiczna, jak inne obszary działalności. Jeśli ktoś złożyłby interesującą propozycję współpracy, jeśli chodzi o Anwil, usiądziemy do stołu i będziemy rozmawiać - powiedział Jędrzejczyk.


- Aktualnie takiego procesu nie prowadzimy - dodał.

W środowej prasie pojawiły się doniesienia o możliwości wydzielenia z Anwilu, spółki zależnej Orlenu, części nawozowej, która mogłaby trafić do Grupy Azoty. W ten sposób Anwil miałby pomóc Azotom w budowie tarczy chroniącej grupę przed przejęciem przez Acron, rosyjski koncern nawozowy.

Podobał się artykuł? Podziel się!