Magnez bierze udział w tak podstawowych procesach, jak fotosynteza (jest częścią składową chlorofilu) czy też transport asymilatów i późniejsze ich przemiany (uczestniczy on w blisko połowie znanych reakcji przemiany materii w organizmie!). Dlatego w praktyce rolniczej od magnezu, oprócz plonu, zależą różne parametry jakościowe, czyli, w przypadku:
  • zbóż – masa ziarniaków, ilość białka i jego jakość,
  • oleistych –  zawartość oleju,
  • owoców i warzyw – odporność na choroby, zawartość witaminy A oraz ich wartość żywieniowa (magnez obniża zawartość szkodliwych azotanów),
  • ziemniaków – odporność na choroby (grubsza skórka),
  • buraków –  plon cukru i jego wydajność technologiczna,
  • strączkowych – przyswajalność azotu,
  • zielonek – wartość paszowa.

Ile musi być magnezu?
Pod względem zapotrzebowania ilościowego na magnez rośliny można podzielić na:
  • mające duże potrzeby: buraki cukrowe i pastewne, kukurydza, lucerna, koniczyny, użytki zielone,
  • średnio wymagające: ziemniaki, rzepak, strączkowe,
  • mniej wymagające: zboża.
A oto jak wygląda pobranie magnezu, przypadające na plon główny i uboczny:
  • zboża - 70 dt ziarna + słoma 30 kg/ha
  • buraki cukrowe - 500 dt korzeni + liście 80 kg/ha
  • rzepak - 40 dt nasion + słoma 40 kg/h
  • ziemniaki - 35 dt + łęciny 45 kg/ha
  • kukurydza - 80 dt ziarno + słoma 65 kg/ha
  • motylkowe grubonasienne - 30 dt nasion + słoma 35 kg/ha
  • trawy łąkowe - 80 dt suchej masy 40 kg/ha
Roślina jest najbardziej wrażliwa na niedobór danego składnika w tzw. fazach krytycznych. W wypadku magnezu są to okresy najsilniejszego przyrostu biomasy:
  • rzepak – od pąkowania do tworzenia łuszczyn,
  • zboża – od strzelania w źdźbło do końca kłoszenia,
  • buraki – od czerwca do września,
  • ziemniaki – podczas formowania bulw.

Niedobory magnezu mogą być spowodowane nie tylko niską zawartością w glebie (występuje głównie na glebach lekkich), ale też innymi czynnikami, które obniżają jego dostępność:
  • Nieodpowiednie pH gleby Przy wartościach odczynu poniżej 5,0 drastycznie rosną straty magnezu spowodowane wymywaniem, a zwiększona dostępność jonu glinu pogarsza jego pobieranie. Dlatego nawet intensywne nawożenie bez zmiany pH nie jest w pełni skuteczne. Gdy jednak zbyt drastycznie podniesie się odczyn, odkwaszając nawozami bez magnezu, również mogą wystąpić niedobory tego pierwiastka.
  • Zła struktura gleby oraz niska zawartość próchnicy Zmniejsza ona dostępność magnezu, a na stanowiskach nawożonych rosną jego straty.
  • Susza Zmniejsza uwalnianie magnezu do roztworu glebowego, co obniża jego dostępność, a nadmiar opadów zwiększa jego wypłukiwanie (średnie straty to 10 do nawet 40 kg MgO/ha/rok).
  • Konkurencja innych jonów Potas konkuruje z magnezem w pobieraniu przez roślinę, co oznacza konieczność zachowania odpowiedniego stosunku Mg do K (jak 1:4–5), wapń – jego duże ilości mogą powodować zmniejszone zatrzymywanie magnezu w glebie (większe straty) oraz jonu amonowego, którego pobieranie w dużych ilościach zmniejsza pobranie przez roślinę magnezu.
Wystąpienie niedoborów w formie objawowej jest efektem końcowym, do którego nie powinno się dopuszczać. Podstawowym działaniem w tym kierunku jest przeprowadzenie badania zawartości dostępnego magnezu w glebie. Badania takie wykonują Stacje Chemiczno-Rolnicze w ramach standardowych analiz gleby. Optymalna zawartość kształtuje się na poziomie od 5 do 16 mg MgO/100 g gleby. Utrzymanie zawartości w tych ramach wymaga kompleksowego podejścia do nawożenia. Należy unikać nie tylko niedoborów, ale także przenawożenia, gdyż magnez szczególnie w glebach lekkich lub zakwaszonych dość łatwo ulega wymywaniu, a przez to dochodzi do jego strat.Na jakim etapie?
System nawożenia magnezem jest wieloetapowy, a każdy z etapów ma określone cele do spełnienia:

Odkwaszanie i regeneracja zasobów glebowych Ten etap ma na celu odkwaszenie gleby i podwyższenie jej zasobności w magnez. Oznacza to, że wraz z wapnem wprowadza się do gleby magnez w formie nawozów wapniowych, stanowiących najtańsze jego źródło. Stosując nawozy wapniowo-magnezowe, trzeba mieć na względzie to, iż uwalnianie magnezu z tych nawozów następuje w przeciągu kilku lat. Dlatego zaleca się przeprowadzenie tego zabiegu co najmniej rok przed siewem rośliny wymagającej, np. buraków cukrowych. Przy dużych niedoborach w glebie mimo odkwaszania nawozem z magnezem nie rezygnuje się z dodatkowego nawożenia szybciej działającym nawozem, np. kizerytem.

Regeneracja zasobów gleby Ten etap jest ważny na glebach o uregulowanym odczynie, lecz o niskiej zasobności. W przypadku buraków  cukrowych przyjmuje się, że krytyczna zawartość magnezu wynosi 6–12 mg MgO/100 g gleby (od gleby lekkiej do ciężkiej). Dlatego dawka magnezu powinna uzupełnić braki przynajmniej do tej wartości. Oblicza się  ją w przybliżeniu według zasady, że 1 mg/100 g gleby równa się ok. 30 kg MgO/ha w nawozie. Nawozy należy stosować po zbiorze rośliny przedplonowej, a najpóźniej wczesną wiosną, przy czym przy dawkach powyżej 30 kg MgO/ha można nawożenie podzielić na jesień i wiosnę. W praktyce (ze względów finansowych) nie stosuje się dużych dawek (ponad 40–60 kg MgO/ha) i pozostają dwa wyjścia. Nawożenie niższe i ryzyko spadku plonu lub stopniowa poprawa zasobności, połączona z czasową rezygnacją z uprawy roślin szczególnie wymagających na najgorszych polach.

Nawożenie podstawowe magnezem Przeprowadza się je na glebach o dostatecznej zasobności w magnez (powyżej krytycznej). Stosuje się wówczas magnez w ilości zbliżonej do pobrania składnika wraz z przewidywanym plonem. Przy zasobności znacznie powyżej średniej nawożenie można zmniejszyć lub jedynie ograniczyć do roślin najbardziej wymagających. Wykonuje się je przy użyciu kizerytu lub innego szybko działającego nawozu. Z reguły, aby uniknąć strat spowodowanych wymywaniem (magnezu i siarki), stosuje się nawozy wiosną, a w oziminach, np. rzepaku, można dawkę podzielić. W wypadku roślin wymagających wysokiego nawożenia potasem (buraki, rzepak, kukurydza) warto składniki połączyć, stosując np. Korn Kali.

Przykład:
Obliczone przez rolnika potrzeby nawozowe rzepaku ozimego uprawianego na glebie klasy IVa po pszenicy ozimej (słoma została zebrana) wynoszą: 180 kg N, 50 kg P2O5, 200 kg K2O, 50 kg S, 25 kg MgO oraz mikroelementy, które w przykładzie nie będą brane pod uwagę. Z wielu względów agrotechnicznych i organizacyjno-ekonomicznych nie można połączyć wszystkich tych składników w jednym nawozie i stosować ich w jednym terminie. Rolnik zaplanował zastosować jesienią pod orkę siewną:
  • całość fosforu w NPK o składzie przykładowo: 6–20–30 w ilości 250 kg/ha, przy okazji za jednym przejazdem podał też 15 kg azotu i 75 kg potasu, co w tej sytuacji pokryło jesienne potrzeby rzepaku lub stosując dwa przejazdy np.:
  • całość fosforu w NP, stosując fosforan amonu w ilości 110 kg/ha, przy okazji za jednym przejazdem podał też 20 kg azotu, a w drugim przejeździe (można po wschodach rzepaku) zastosował np. 150 kg/ha soli potasowej, podając 90 kg potasu lub 200 kg/ha Korn Kali, podając 80 kg potasu, 12 magnezu i 6 kg siarki.

Takie warianty jesienne można mnożyć, dobierając różne nawozy w zależności od ceny, składu i sytuacji na polu. Pozostałą część składników, czyli resztę N,K, S i Mg (już bez P, który w całości zastosowano jesienią) postanowił podać wiosną (wyrazy pierwszy, drugi itd. nie oznaczają kolejności przejazdów, tylko ich ilość):
  • resztę potasu w soli potasowej (pierwszy przejazd), magnez i część siarki w kizerycie (drugi przejazd), azot i reszta siarki w np. saletrze amonowej (lub innym nawozie np. RSM czy moczniku) i siarczanie amonu (kolejne minimum dwa przejazdy) lub z mniejszą ilością przejazdów:
  • resztę potasu, magnez i część siarki np. w Korn Kali (pierwszy przejazd), reszta siarki i azot w saletrze amonowej (lub innym nawozie np. RSM czy moczniku) i siarczanie amonu (kolejne minimum dwa przejazdy).
  • W tym wypadku takie warianty wiosenne można by mnożyć, dobierając różne nawozy w zależności od ich ceny i sytuacji na polu.
Nawożenie uzupełniające i dolistne Nawożenie uzupełniające odnosi się do magnezu wprowadzonego do gleby wraz z nawozami podstawowymi (NPK) o z reguły niskiej zawartości magnezu i różnej jego szybkości działania.

Rośliny mogą też pobierać składniki pokarmowe przez liście. Podstawowym minusem jest konieczność stosowania roztworów o niskim stężeniu (mała ilość składnika rozpuszczona w cieczy roboczej opryskiwacza), by zapobiec uszkodzeniom rośliny. Wyklucza to stosowanie większych dawek w sposób jednorazowy. Przykładowo: dwukrotny zabieg dokarmiania siarczanem magnezu (200–300 litrów cieczy roboczej) pokrywa zapotrzebowanie na ok. 3,2–5,0 kg MgO/ha. Stanowi to ok. 20 proc. zapotrzebowania zbóż i jedynie kilka procent okopowych. Do tego jest to zabieg relatywnie bardzo kosztowny).

Siarczan magnezu występuje w dwóch postaciach: tzw. jednowodnego (26 proc. MgO) i siedmio-wodnego (16 proc. MgO). Warunkiem wykorzystania składników dostarczonych roślinie w czasie zabiegu jest możliwie długi okres, w jakim pozostają na powierzchni liścia w formie rozpuszczonej. Dlatego zaleca się wykonywanie oprysków wieczorem lub podczas pochmurnej pogody, gdy powierzchnia liścia po zabiegu nie wysycha zbyt szybko. Zalecana temperatura w czasie oprysku to 15 do 25 st.C pod warunkiem, że nie ma intensywnej operacji słońca, gdyż silne promieniowanie dodatkowo zwiększa ryzyko oparzeń liści (przez mocznik zwyczajowo stosowany w mieszankach tego typu). Kolejność mieszania składników w zbiorniku opryskiwacza jest następująca: najpierw rozpuszcza się  mocznik (można zrobić to wcześniej – w czasie rozpuszczania tego nawozu dochodzi do spadku temperatury cieczy), siarczan magnezu, ostatni w kolejności dodaje się rozcieńczony nawóz mikroelementowy. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że dodawanie składników rozpoczyna się od tego, którego dawka jest największa. W sytuacji, gdy łącznie z dokarmianiem dolistnym stosuje się środki ochrony roślin lub regulatory wzrostu, to dodaje się je uprzednio rozcieńczone, na końcu. Ważne jest jednak, by przestrzegać zaleceń na etykietach (nie wszystkie środki można mieszać z nawozami dolistnymi), nie mieszać więcej niż dwóch pestycydów – chyba że producent na to zezwala, oraz nie przechowywać już wymieszanych substancji – może to spowodować zmianę ich właściwości. Siarczan magnezu stosuje się w ilości do: 5 kg/100 litrów cieczy (siedmiowodny) lub 3 kg (jednowodny). Przed zastosowaniem dokarmiania dolistnego należy sobie zadać pytanie o zasadność tego zabiegu.Generalnie, im bardziej warunki odbiegają od optymalnych, tym większe znaczenie dokarmiania dolistnego. Można założyć, że przyniesie ono z pewnością wzrost plonu, gdy: występują lub pojawiają się objawy niedoboru składnika, na stanowiskach z utrudnionym pobieraniem przez korzenie (nadmiernie zagęszczona gleba, nieodpowiednie pH) oraz podczas suszy. Natomiast przyrost plonu jest prawdopodobny, ale nie zawsze następuje po zastosowaniu dokarmiania dolistnego: na stanowiskach, gdzie w roku poprzednim często obserwowano niedobory, po zastosowaniu w celu niwelacji szkód wywołanych przez choroby, szkodniki lub przymrozki oraz aby dostarczyć roślinom mikroelementy w krytycznych fazach wzrostu (zboża, rzepak, uprawy specjalne), w uprawach specjalnych np.: pomidorach, kapuście, selerach. Dolistne dokarmianie magnezem wysoko plonujących roślin o dużych wymaganiach, np. buraków cukrowych czy rzepaku, w świetle badań należy traktować jako obowiązkowe. Optymalny termin wykonania zabiegu w burakach przypada od 5–6 par liści do 2 tygodni po zwarciu rzędów. W tym okresie zabieg powinien być wykonany dwukrotnie, w dwutygodniowym odstępie. W rzepaku można połączyć dokarmianie z zabiegami ochrony insektycydowej (patrz etykieta).

Warto wiedzieć
Konieczne dawki nawozów wapniowo-magnezowych, według zaleceń Stacji Chemiczno-Rolniczych, przy bardzo
niskiej zawartości magnezu i potrzebie wapnowania, powinny wynosić:
  • na glebach lekkich - 1,7 t CaO/ha
  • na glebach średnich - 2,2 t CaO/ha
  • na glebach ciężkich - 3,0 t CaO/ha
Pojawienie się objawów niedoboru magnezu stanowi pewną prognozę uzyskania istotnie niższych i gorszych jakościowo plonów. Objawy te to najczęściej rozjaśnienie blaszki liściowej pomiędzy zielonymi nerwami, począwszy od najstarszych liści (składnik dobrze przemieszcza się w roślinie). Ewentualne działanie interwencyjne po zaobserwowaniu objawów niedoboru, jak np. dokarmianie dolistne, może jedynie złagodzić straty. Stąd najpewniejszą strategią jest zapobieganie niedoborom magnezu.

Witold Szczepaniak jest adiunktem Katedry Chemii Rolnej Akademii Rolniczej w Poznaniu, Radosław Musolf jest doradcą agrotechnicznym
2 infografiki

Źródło "Farmer" 10/2006

Podobał się artykuł? Podziel się!