PKN Orlen poinformował, że finalizuje proces wykupu akcji Anwilu od mniejszościowych akcjonariuszy, by wzmocnić efektywność zarządzania tą spółką. Do niedawna jeszcze miał 85 proc. jej akcji. Obecnie w jego rękach jest już 99,72 proc. walorów. Pozostała do wykupienia część to akcjonariat rozproszony.

Wkrótce Orlen będzie musiał ponownie zadecydować o przyszłości Anwilu. Płockiemu koncernowi łatwiej będzie znaleźć rozwiązanie tej kwestii, mając w ręku 100 proc. akcji spółki córki. Wymusza je zapowiadana przez Skarb Państwa dalsza konsolidacja dużych spółek chemicznych. Stała się ona jednym z filarów rządowego planu rozwoju gospodarki, który niedawno został przedstawiony przez ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego.

Do tej pory udało się połączyć pod szyldem Grupa Azoty Tarnów: ZAK, Zakłady Chemiczne Police oraz Azoty Tarnów. Trwają przymiarki do połączenia tej grupy spółek z Zakładami Azotowymi Puławy. Jeśli to się powiedzie pozycja Anwilu na rynku, szczególnie nawozowym może być nieciekawa. Bo nie łatwo będzie stawić czoła wyrosłemu pod bokiem gigantowi, mogącemu oferować niższe ceny i szerszą gamę produktów. W związku z tym Orlen będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, czy Anwil ma uczestniczyć w tej konsolidacji i na jakich zasadach? A jest ku temu okazja.

Więcej na wnp.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!