Czemu KE upiera się na nałożenie ceł na fosfor?

- Po pierwsze, KE podchodzi do postępowań ochronnych dość pryncypialnie. Na początku postępowania wyrabia sobie pogląd na temat słuszności nałożenia ceł i później trudno jest to zmienić. Szczególnie ma to miejsce w takim przypadku jak tutaj, gdzie główny argument przeciwko cłom jest oparty na tzw. "interesie unii", tj, że mimo tego, że rzekomo mamy dumpingowany import wyrządzający szkodę jedynemu producentowi europejskimu, jednak potrzebujemy tego importu do własnych potrzeb produkcyjnych. Ten argument KE przyjmuje bardzo niechętnie.

Po drugie, KE nie słuchała wystarczająco wyraźnie zastrzeżeń państw członkowskich, w tym Polski, odnośnie celowości tego postępowania na jego początku i zapędziła się w kozi róg. Na tym etapie zaangażowany jest już niestety prestiż instytucyjny, gdyż KE bardzo nie lubi być do czegoś zmuszana przez państwa. A już mieliśmy w tym postępowaniu sytuację bezprecedensową - przeciwko propozycji KE zagłosowała większość państw i tylko jedno - przewodniczący grupie Cypr - ją poparło. To ewenement w europejskiej polityce handlowej. Po trzecie, ponieważ fosfor używany jest przez importerów do różnych celów, KE najwyraźniej doszła do wniosku, że rentowność niektórych konsumentów jest wystarczająco dobra, że przeżyją z wyższymi cenami fosforu. Ostateczna decyzja pewnie została już podjęta, gdyż ewentualne cła muszą zostać opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE do soboty.

Więcej na wnp.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!