Czy istnieją dowody na poparcie tezy, iż to zmowa producentów, a nie gra rynkowa doprowadziła do rekordowego wzrostu cen nawozów konwencjonalnych w latach 2006-2008?

W lipcu 2008 UOKiK poinformował, że działania firm nawozowych na rynku nie są wynikiem niedozwolonego porozumienia tylko gry rynkowej - popytu i podaży, w wyniku której rosną ceny produktów. Urząd zamknął postępowanie antymonopolowe w tej sprawie.

Ponadto, mając na uwadze sytuację na światowym rynku nawozów można uznać, iż z pewnością wzrost cen nawozów w kraju miał podstawy rynkowe. W latach 2006-2008 większość nawozów na rynkach światowych podrożała niemal czterokrotnie w wyniku silnego wzrostu popytu w skali globalnej w warunkach wzrostu opłacalności produkcji zbóż i roślin oleistych.

Od połowy 2008 r. ceny nawozów na rynku globalnym zaczęły jednak spadać na skutek ograniczenia zakupów środków produkcji przez rolników, wywołanych obniżką cen upraw polowych. Jednocześnie niekorzystnie na popyt na nawozy oddziaływał także kryzys finansowy, który wpłynął na ograniczenie dostępu do zewnętrznych źródeł finansowania.

Z czego wynika prognoza wzrostu cen nawozów w 2010 roku?

Prognoza wzrostu cen nawozów na rynku globalnym wynika przede wszystkim z oczekiwanego wzrostu popytu na nawozy. Zgodnie z informacjami Międzynarodowego Stowarzyszenia Producentów Nawozów (International Fertilizer Industry Association) w 2010 r. globalny popyt na nawozy w skali roku wzrośnie o 4%. Według prognoz światowe zapotrzebowanie na potas zwiększy się o 13,5%, natomiast na nawozy azotowe i fosforowe odpowiednio o 2,6% i 6,2% w ujęciu rocznym.

Od listopada ubiegłego roku fosfor zdrożał na świecie o ponad 50%. Czym jest spowodowany ten gwałtowny wzrost cen i jak długo ta tendencja będzie się utrzymywała? Jak zachowywały się w tym czasie nawozy potasowe?


Ceny nawozów kształtują się odmiennie w przypadku poszczególnych ich typów, co wynika z:
1) specyfiki ich produkcji (głownie surowców wykorzystanych do ich produkcji),
2) koncentracji produkcji (pochodna pkt. 1),
3) uwarunkowań kształtowania się popytu na poszczególne grupy nawozów,
4) innych czynników rynkowych i regulacji w poszczególnych regionach świata,
5) w przypadku rynku krajowego duże znacznie ma również kształtowanie się kursu złotego, co wynika głownie z faktu, iż duża część surowców do ich produkcji jest importowana.

Nawozy fosforowe, podobnie jak nawozy potasowe, produkowane są z surowców kopalnych, co oznacza, że ich produkcja jest uzależniona od możliwości ich wydobycia. Różnica pomiędzy tymi dwoma grupami nawozów polega na koncentracji złóż obu surowców, czyli soli potasowej i fosforytów. Złoża fosforytów są silniej rozproszone, co zwiększa elastyczność podaży.

Ceny fosforu osiągnęły maksimum w połowie 2008 r., a następnie do listopada 2009 r. utrzymywała się tendencja spadkowa, po czym nastąpił przełom i notowania cen surowca zaczęły się znowu umacniać, głównie w wyniku spadku globalnych zapasów. Zmiana ta była konsekwencją ograniczenia jego wydobycia przez największych światowych producentów w związku z załamaniem się cen nawozów. Działanie to miało na celu podtrzymanie ceny na rynku światowym oraz ograniczenie strat producentów.

Obecna niska podaż fosforu na rynku globalnym spowodowana jest również w pewnym stopniu problemami z jego wydobyciem w Maroku, w którym znajdują się jedne z największych złóż tego surowca. Do końca 2010 r. oczekuje się jednak zachowania wzrostowej tendencji podaży nawozów fosforowych w wyniku wzrostu popytu na nie, który będzie motorem wzrostu produkcji i odbudowy zapasów fosforu na rynku światowym. Ponadto w br. czynnikiem wspierającym wzrost podaży będzie sezonowe zniesienie taryf celnych na DAP w Chinach, które są drugim na świecie producentem tej grupy nawozów.

Od listopada 2009 r. fosfor zdrożał na rynku światowym o ponad 50%. Cena fosforanu amonu (DAP) pod koniec stycznia kształtowała się na poziomie 435 USD/t wobec 260 USD/t w analogicznym okresie 2009 roku. Według analityków z Atlantic Equities w krótkim okresie ceny fosforu będą w dalszym ciągu rosnąć w związku ze spodziewanym sezonowym zwiększeniem popytu w Ameryce Północnej. Ponadto według najnowszych danych (za Reuters) poziom zapasów fosforanu amonu w Ameryce Północnej znajduje się 45% poniżej średniej z ostatnich pięciu lat. Oczekuje się, że cena DAP może przekroczyć na wiosnę 2010 r. poziom 500 USD/t.

Nieco odmiennie kształtowała się sytuacja w przypadku nawozów potasowych. W ubiegłym roku globalne zapasy soli potasowej stopniowo rosły, mimo ograniczenia wydobycia tego surowca. Ponadto w drugiej połowie 2009 r. relatywnie niskie zapotrzebowanie na sól potasową wynikało z ograniczenia zakupów tego surowca przez producentów nawozów, czekających na zakończenie negocjacji warunków dostaw do Indii i Chin. Chiny tradycyjnie uzyskują najniższą cenę, która stanowi punkt odniesienia na rynku światowym. Inni odbiorcy soli potasowej płacą wyższą cenę, co wynika przede wszystkim z niższych wolumenów zakupów. Jednakże niższa od przewidywanej przez rynek cena transakcji wpłynęła na zmianę cenników największych dostawców soli potasowej.

W Polsce ceny soli potasowej w dalszym ciągu silnie się wahają, jednakże są znacznie niższe, aniżeli jeszcze w połowie ubiegłego roku. W pierwszych tygodniach 2010 r. rolnicy w kraju płacili za ten nawóz od niespełna 1400 do nawet 1900 PLN/t. Duża część przedsiębiorców rolnych decyduje się na zakup nawozów wieloskładnikowych (często importowanych ze wschodu), gdzie cena za potas w przeliczeniu na czysty składnik często jest znacznie niższa.
W perspektywie najbliższych miesięcy można oczekiwać, iż ceny soli potasowej mogą ponownie wzrosnąć w wyniku zarówno sezonowego wzrostu zapotrzebowania na nawozy na rynku krajowym, jak również odbudowania się popytu na świecie.