- Podstawowe pytania do postawionego problemu brzmią: czy ten rok jest rzeczywiście dla wszystkich regionów mokry? I czy są dowody, że odbudowane zostały zasoby wód podziemnych po kilku kolejnych suchych latach? - zaznacza na początku prof. Grzebisz.

- Na ulewy letnie trzeba patrzeć z dystansem. W sezonie letnim znaczna część wody opadowej ulega wyparowaniu, część pobierają rośliny, o ile są na polu. Profil glebowy ulega wysyceniu dopiero w okresie jesienno-zimowym, gdy parowanie jest małe. Ten okres dopiero przed nami, a więc potencjalne zagrożenie dopiero może się pojawić – odpowiada na pytania prof. Grzebisz.

A jakie składniki mineralne mogą ulec przemieszczeniu w głąb profilu glebowego?

- Po pierwsze są to azotany. Dopiero w drugiej, odległej kolejności pojawiają się magnez i wapń. To niebezpieczeństwo pojawi się najpierw w glebach najlżejszych i organicznych, które nie zatrzymują podanych powyżej składników. Ubytek tych składników, to przyspieszenie procesu zakwaszania się gleb. O tych właśnie składnikach trzeba pomyśleć w pierwszej kolejności, układając plan nawozowy na sezon 2017/2018 – kontynuuje profesor.

A czy podany fosfor i potas pod orkę zimową (np. pod buraki cukrowe) nie ulegnie przez zimę wymyciu? – pytamy dalej.

- Zagrożenie wymyciem fosforu i potasu, pod warunkiem bardzo intensywnych opadów w najbliższych 4 miesiącach, może pojawić się tylko na glebach bardzo lekkich i organicznych. W innych warunkach jest raczej nieprawdopodobne, gdyż składniki te, nawet w warunkach wysycenia profilu glebowego wodą przemieszczają się bardzo wolno, a do tego są wychwytywane przez inne cząstki chemiczne i koloidy glebowe, ulegając tzw. uwstecznieniu – odpowiada profesor.

>>>>> Więcej między innymi na te tematy dowiedzą się Państwo podczas wystąpienia prof. Witolda Grzebisza 20 listopada na naszej konferencji Narodowe wyzwania w rolnictwie na PGE Narodowym w Warszawie. Zapraszamy.

Podobał się artykuł? Podziel się!