PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Dlaczego nawóz nie działa?

Dlaczego nawóz nie działa?

Autor: Wojciech Konieczny

Dodano: 30-08-2014 07:07

Uregulowany odczyn gleby jest podstawą racjonalnego odżywiania mineralnego roślin.



Zakwaszenie gleb w Polsce wynika z naturalnego ubytku wapnia poprzez zabieranie go wraz z plonem oraz wypłukiwania w głąb profilu glebowego. Powstający na skutek oddychania organizmów glebowych dwutlenek węgla, w niskich temperaturach koncentruje się w glebie i po połączeniu z wodą tworzy kwas węglowy, który również wpływa na wzrost zakwaszenia. Postępujący niedobór wapnia i wzrost kwaśności gleb sprawiają, że zakłócony zostaje chemizm i życie biologiczne gleby.

GŁODNE ROŚLINY

Niski odczyn gleby przejawia się zmniejszoną przyswajalnością fosforu wskutek łatwego jego przechodzenia w trudno rozpuszczalne połączenia z glinem i żelazem, słabym pobieraniem azotu w formie amonowej oraz zakłóconym pobieraniem magnezu, mimo dużych niejednokrotnie zasobów tego składnika w glebie.

Wykorzystanie potasu, z zastosowanych nawozów przy pH 4,5 spada do 40 proc. W odniesieniu do mikroelementów wzrost kwasowości oddziałuje w sposób zróżnicowany. Mangan pobierany jest w dużym nadmiarze kosztem miedzi i cynku. Luksusowe pobieranie manganu i łatwo rozpuszczalnego żelaza prowadzi do zatrucia roślin i ich wyginięcia, a w najlepszym przypadku do znacznego obniżenia wysokości plonu i jego jakości.

ZIEMIA ZAMIERA

Zakłócenie chemizmu gleby objawiające się zmianą stosunków ilościowych między przyswajalnymi formami składników mineralnych sprawia, że zachwianiu ulega życie biologiczne gleby. Wiele pożytecznych mikroorganizmów nie znajduje warunków do bytowania i ginie. Tak dzieje się z bakteriami nitryfikacyjnymi, zarówno tymi, które samodzielnie żyją w glebie, jak i gatunkami symbiotycznymi żyjącymi na korzeniach roślin motylkowatych.

Brak wapnia sprawia także, że gleba traci swoją podstawową cechę fizyczną, jaką jest nadana jej w wyniku uprawy i nawożenia struktura. Gruzełki gleby nie mając wapnia będącego ich lepiszczem, łatwo ulegają rozpadowi pod wpływem uprawek me

chanicznych, deszczu i działania wiatru. Grunty, które straciły swoją strukturę, szybko i łatwo zaskorupiają się po opadach. Zakłócona w tych warunkach wymiana powietrza powoduje, że rozkład materii organicznej przebiega w warunkach beztlenowych, przez co nie jest odnawiany zasób próchnicy w glebie.

Przedstawione zjawiska są złożone, a jednocześnie bardzo ze sobą splecione. Ich oddziaływanie jest tak silne, że przy nieuregulowanym odczynie gleby nawet najlepsze odmiany nie mogą wykazać swoich plonotwórczych zdolności.

Przechodzenie wapnia zawartego w nawozie w formy aktywnie działające w glebie wymaga przede wszystkim rozpuszczenia w wodzie oraz czasu na reakcje chemiczne. Dlatego efekt odkwaszający jest zauważalny dopiero w następnym sezonie wegetacyjnym. O skuteczności, a właściwie szybkości działania nawozów wapniowych, decydują również inne ich właściwości. Szybciej uaktywniają się nawozy silnie rozdrobnione, a jednocześnie o wysokiej zawartości procentowej wapnia. Cechy te są lepiej zauważalne, jeśli nawozy zostaną wymieszane z glebą, co ułatwia proces rozpuszczania się w glebie. Dlatego właśnie wapnowanie poleca się wykonywać w okresie pożniwnym, przed zabiegami umożliwiającymi wymieszanie ich z warstwą orną. Z kolei na użytkach zielonych wapń z nawozu wapniowego zastosowanego w klasycznym terminie jesiennym, wiosną znajdzie się na głębokości zaledwie 2 cm, a nie jest to przecież strefa głównego rozwoju korzeni traw łąkowych.

FAŁSZYWA OSZCZĘDNOŚĆ

Gospodarstwa powszechnie rezygnują ze stosowania nawozów wapniowych. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), nawozy wapniowe stosuje w naszym kraju tylko ok. 8 proc. wszystkich gospodarstw, czyli niespełna 110 tys. Jednocześnie średnie zużycie na ha jest na żenująco niskim poziomie - ok. 35 kg CaO/ha.

Poziom wapnowania gleb w poszczególnych województwach wahał się w granicach od ponad 100 kg CaO/ha w woj. opolskim, do ok. 4 kg/ha w woj. świętokrzyskim. Stosunkowo wysokie zużycie nawozów wapniowych (na poziomie 60 kg CaO/ha) rejestrowane jest również w województwach: zachodniopomorskim i kujawsko-pomorskim.

Porównując zużycie na ha nawozów zawierających trzy podstawowe makroskładniki, czyli NPK z tymi zawierającymi CaO (forma przeliczeniowa), należy zwrócić uwagę, że wielkość krajowego zużycia nawozów makroelementowych przewyższa poziom wykorzystania nawozów wapniowych ponad 3-krotnie, a w niektórych województwach nawet ponad 20-krotnie (woj. świętokrzyskie). Tendencja ta jest niezwykle niebezpieczna w skutkach. Powoduje bowiem znaczny spadek wykorzystania nawozów mineralnych przez rośliny, a więc ich efekt plonotwórczy jest mierny, a tym samym rosną koszty wytworzenia t ziarna. Jednocześnie wprowadzane do gleby nawozy (szczególnie fizjologicznie kwaśne azotowe) pogłębiają problem niskiego ich odczynu.

Jeszcze gorzej przedstawia się wykorzystanie nawozów wapniowo-magnezowych. W roku gospodarczym 2010/11 zużyto ich w rolnictwie zaledwie 299 tys. t (w czystym składniku). Ich zużycie nie przekracza 20 kg CaO+MgO/ha użytków rolnych. Najchętniej korzystają z nich rolnicy w woj. opolskim - blisko 60 kg/ha, zachodniopomorskim - 35 kg, kujawsko-pomorskim - 32 kg i dolnośląskim - 31 kg. Najniższe zużycie GUS odnotowuje w woj. świętokrzyskim - 2 kg/ha, małopolskim - ok. 3 kg/ha, podkarpackim - 7 kg/ha i podlaskim - 9 kg/ha.

Systematyczny spadek zainteresowania gospodarstw nawozami wapniowymi ma swoje źródło we wciąż niewystarczającym zasobie wiedzy rolników na temat wpływu wapnia na właściwości fizyczne i chemiczne gleby, jej życie biologiczne, odżywianie mineralne roślin uprawnych, wielkość i jakość zbieranego plonu. Wprowadzenie tego pierwiastka do gleby nie wywołuje tak spektakularnych efektów plonotwórczych jak azot. Trudniej też zauważyć pierwsze symptomy jego niedoboru.

W województwach uznawanych za liderów produkcji roślinnej, regres jest znacznie mniejszy lub - jak w wypadku Opolszczyzny - poziom nawożenia utrzymuje się na niezmiennym poziomie. Cóż, utrzymanie wysokiego poziomu produkcji rolnej wymaga od tamtejszych gospodarzy bardzo szerokiej wiedzy z zakresu chemii rolnej, gleboznawstwa i fizjologii roślin. Chwała im, że nie tylko chętnie sięgają po wiedzę, ale potrafią ją także efektywnie wykorzystać.

JAKI NAWÓZ WAPNIOWY WYBRAĆ?

Wybór odpowiedniego wapna nie jest sprawą prostą. Do dyspozycji mamy bardzo dużą ilość dostępnych na rynku nawozów wapniowych, które znacząco różnią się między sobą.

Bardzo ważnym kryterium, bezwzględnie branym pod uwagę, jest skład chemiczny nawozu i zawartość CaO, MgO. Decyduje ona bowiem o wyznaczeniu dawki niezbędnej do odkwaszenia określonej gleby. Obowiązujące normy mówią, że nawozy wapniowe tlenkowe muszą zawierać co najmniej 60 proc. CaO+MgO, natomiast węglanowe - 40 proc. Niestety w praktyce często pojawiają się nawozy o nieznanym pochodzeniu, kupione np. u obwoźnego sprzedawcy, które mogą nie zawierać tej minimalnej zawartości składników odkwaszających. W takim przypadku warto przed zakupem pobrać do analizy próbkę nawozu i wykonać badanie na zawartość CaO w surowcu.

TLENKOWY CZY WĘGLANOWY?

Ważnym kryterium wyboru nawozów wapniowych jest ich szybkość działania związana głównie ze składem chemicznym nawozu. Szybko działającymi są wapna tlenkowe (inaczej: wapno palone lub wapno budowlane) o wzorze chemicznym CaO. Jony wapnia pochodzące z tego nawozu bardzo szybko zobojętniają jony wodorowe znajdujące się w roztworze glebowym i z dużą siłą nasycają kompleks sorpcyjny gleby, wypierając z niego jony wodoru oraz glinu. Wadą tego typu nawozu jest jego zbyt reaktywne działanie. W wyniku wprowadzenia do gleby tego nawozu powstaje w roztworze glebowym silnie żrący wodorotlenek wapnia. Z tego też powodu wapna tlenkowego bezwzględnie nie można stosować na krótko przed siewem oraz pogłównie. Jego reaktywność może spowodować bowiem poważne zaburzenia we wschodach roślin. Ponadto może zakłócać naturalne przemiany mikrobiologiczne w glebie i prowadzić do degradacji cennej próchnicy. Z drugiej strony bardzo często takie produkty są kłopotliwe w wysiewaniu i mocno pylą.

W związku z powyższym wapno czysto tlenkowe nadaje się jedynie do odkwaszania gleb ciężkich i zbitych, a jego zastosowanie pomoże rozluźnić wadliwą strukturę gleby. Bardzo ważne jest przy stosowaniu takiego wapna, by dokładnie wymieszać go z glebą.

Najczęściej stosowanym w rolnictwie jest wapno typu węglanowego (kreda pylista, kreda pastewna, mączka wapienna, kreda jeziorna) o wzorze chemicznym CaCO3. Działają one wolniej, ale mniej agresywnie. Ich rozpuszczalność w roztworze glebowym jest również mniejsza. Ważne, by taki nawóz był odpowiednio rozdrobniony. W roztworze glebowym pod wpływem wody nasyconej CO2 (odczyn kwaśny) przechodzi on w wodorowęglan wapnia. Związek ten następnie ulega dysocjacji na jon wapniowy (który wchodzi w kompleks sorpcyjny i wypiera z niego jony wodoru) oraz jon wodorowęglanowy. Wyparty z kompleksu sorpcyjnego jon wodorowy reaguje z jonami wodorowęglanowymi, dając kwas węglowy, który szybko rozpada się na dwutlenek węgla oraz wodę. Procesy te mają powolny przebieg i dlatego traktowane są nawozy węglanowe jako wolno działające. Nie są takie reaktywne jak nawozy tlenkowe i z tego też powodu są dedykowane na gleby lżejsze, mniej zasobne w próchnicę.

KREDA CZY DOLOMIT?

Jeśli zależy nam na efekcie natychmiastowym, należy zdecydować się na wapienie miękkie typu kredowego. Efekt odkwaszający jest bardzo szybki i jest już zauważalny w pierwszym roku po zastosowaniu. Dodatkowo musimy mieć na uwadze, że nawozy kredowe działają przez krótszy okres i po kilku latach wapnowanie należy powtórzyć. Gdy nam zależy na stabilizacji pH i przeciwdziałaniu dalszemu obniżaniu się odczynu, można wybrać starsze wapna dolomitowe. Efekt działania zauważymy dopiero po 2-3 latach i ten rezultat będzie utrzymywał się przez dłuższy okres. Najważniejsze, by nawóz dolomitowy był dostatecznie rozdrobniony. Niestety wapno dolomitowe to najmniej reaktywny rodzaj wapna stosowanego w rolnictwie. Jego skuteczność w odkwaszaniu gleby jest często niewielka. Rolnicy często jeszcze sięgają po niego ze względu na to, że zazwyczaj zawiera dodatkowo magnez. Niemniej jednak dostępność magnezu z tego nawozu jest również ograniczona. Jedynie dolomit pochodzący z mocno zwietrzałych złóż i dobrze przemielony (albo prażony) może wykazywać właściwości odkwaszające i dostarczać do gleby pewną ilość magnezu.

A MOŻE WAPNO Z PRODUKCJI UBOCZNEJ?

Nawozy wapniowe uzyskuje się również jako produkty uboczne w wielu procesach przetwórczych. Asortyment takich nawozów bywa szeroki. Najczęściej z tej grupy nawozów stosowane jest wapno defekacyjne.

Wapno defekacyjne jest produktem odpadowym w przemyśle cukrowniczym. W tonie tego nawozu znajduje się: 300 kg CaO, 10 kg P2O5, 10 kg MgO, 5 kg N, 0,08 kg Mn oraz nieduże ilości Cu i Zn.

Wapno defekacyjne jest tanim i popularnym nawozem wśród rolników. Korzystają z niego głównie plantatorzy buraka cukrowego.

ZALECANE DAWKI WAPNA

Wysokość dawki nawozu wapniowego zależy od pH gleby oraz jej kategorii agronomicznej. Do podniesienia odczynu gleby ciężkiej niezbędne jest zastosowanie znacznie wyższej dawki wapna niż w wypadku gleb lekkich. Gleby te charakteryzują się bowiem wysoką naturalną buforowością (zdolnością przeciwstawiania się zmianie pH).

Kiedy powinniśmy zastosować nawozy wapniowe? Odpowiedź na to pytanie zawiera tabela 1. Przykładowo, w wypadku gleb lekkich optymalny odczyn to pH 5,6 do 6,0 - zatem jeśli o takich wartościach informuje nas wynik badania wykonanego przez Stację Chemiczno-Rolniczą, to stosowanie nawozu wapniowego jest zbędne. Informację, że odczyn gleby wynosi pH 5,1 do 5,5, należy odczytać jako wskazanie do wykonania wapnowania.

O tym, jak wysoka powinna być dawka, informuje nas treść tabeli 2. W analizowanym przypadku, trzeba rozsiać 1,5 t CaO/ha. Stosując typowe, 40-procentowe wapno węglanowe, należy więc rozsiać na ha ok. 3,8 t tego nawozu.

NAJLEPSZE TERMINY NA WAPNOWANIE

Z nawozowego punktu widzenia, najlepiej gdy wapno trafia na ściernisko bezpośrednio po żniwach. Późniejsze uprawki pożniwne umożliwiają dobre wymieszanie nawozu z glebą.

Duże spiętrzenie prac polowych w tym okresie często jednak odsuwa w czasie wykonanie tego zabiegu. Nie jest to jednak tragedia. Jesień to również dobry termin na wapnowanie. Należy jednak pamiętać, aby spłycić głębokość orki zimowej, lub jeżeli jest taka możliwość, wykonać orkę z przedpłużkiem. Jeżeli wykonana zostanie tradycyjnie, czyli na pełną głębokość warstwy ornej, to znaczna część nawozu zostanie przemieszczona na dno wyorywanej bruzdy. W konsekwencji, nawóz po rozpuszczeniu trafi do warstwy podornej.

W wyjątkowych sytuacjach wapno można stosować wiosną. Wówczas ważne jest, aby okres od wysiewu wapna do siewu roślin jarych był jak najdłuższy. W tym okresie należy stosować dawki mniejsze od zalecanych.

Wybierając termin wapnowania, należy zwrócić uwagę na możliwe reakcje wprowadzonego do gleby wapnia (jest pierwiastkiem bardzo reaktywnym chemicznie) z innymi nawozami. Nawozów azotowych amonowych oraz mocznika, jak również superfosfatów i nawozów wieloskładnikowych zawierających fosforany amonu nie powinno się stosować bezpośrednio przed i po wapnowaniu. Nawozy wapniowe bowiem mogą spowodować straty azotu z nawozów azotowych na skutek ulatniania się amoniaku do atmosfery. Ponadto, wapń spowoduje zmniejszenie przyswajalności fosforu i przyczyni się do szybkiego jego uwstecznienia. Z tej samej przyczyny nawozów wapniowych nie wolno też rozsiewać na świeżo rozwieziony obornik lub inne nawozy naturalne.

Podobał się artykuł? Podziel się!

MULTIMEDIA

×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • Mirek 2016-04-20 20:17:03
    Panie Autorze, Wokciechu Konieczny, stawia Pan w jednym rzedzie krede pylista i krede pastewną? A moze warto sie douczyc troche i nie wprowadzac rolników w bład?
  • m.l 2014-08-31 10:56:50
    Mozesz miec wysoka zawartosc skladnikow z analizy lecz nie wiesz w jakim stopniu jest to przyswajslne zrub badanie przysfajalnosci .
  • jarki 2014-08-30 09:09:37
    jeśli masz na wysokim poziomie to możesz zrezygnować
    ja jeśli mam na bardzo wysokim to ograniczam
    z azotu na wiosnę niestety nie możesz zrezygnować
  • klemens 2014-08-30 08:54:27
    A jeśli ph mam ok fosfor,potas,magnez na wysokim poziomie to siejac rzepak mogę zrezygnować z rozsiewania nawozow npk?A może zastosować tylko n?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.162.123.74
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!