Zwiększenie zimotrwałości, prawidłowy rozwój jesienny i pobudzenie rozwoju systemu korzeniowego, a także ograniczenie występowania chorób, co w tak mokrym roku jak ten nabiera większego znaczenia - to główne powody, dla których można podać już jesienią nawozy nalistne w zbożach. Dobrze odżywiona roślina bowiem jest mniej podatna na porażenie. Nie ma jednak co ukrywać, że dokarmianie na liść w tym okresie praktykowane jest najczęściej w gospodarstwach nastawionych na wysokie plony, a więc wielkoobszarowych. Pozostali rolnicy są zdania, że dosyć małe potrzeby pokarmowe roślin w tym czasie (w porównaniu do późniejszych faz) pozwalają im o odżywaniu nalistnym pomyśleć w terminie wiosennym. Rzeczywiście w praktyce w uprawie zbóż ozimych dokarmianie to jest podawane dużo rzadziej niż w rzepaku, ale inny jest też areał ich uprawy.

Warto też wiedzieć, że zapotrzebowanie na mikroskładniki wzrasta w tych gospodarstwach, które zajmują się wyłącznie produkcją roślinną, i tam, gdzie wysoki jest udział zbóż w płodozmianie. W Polsce w strukturze zasiewów prawie 3/4 zajmują właśnie zboża, dlatego pogłębia się niedobór pierwiastków. Nie bez znaczenia są też: niedostateczne nawożenie obornikiem, uproszczenia uprawowe czy stosowanie wysokoskoncentrowanych nawozów mineralnych.

ZMIENNA POGODA

Pogoda co sezon zaskakuje. Dwa ostatnie lata cechowały się suszą w okresie siewu roślin ozimych, w tym jest odwrotnie - deszcz. Z powodu nadmiernego uwilgotnienia gleby duża część składników pokarmowych, zwłaszcza na glebach lekkich, może zostać wymyta poniżej strefy zasięgu korzeni, a sama roślina - wykazywać wówczas oznaki głodu. Dodatkowo zboża mogą być nieco opóźnione w rozwoju i cierpieć na niedobór poszczególnych pierwiastków. W takiej sytuacji dobrze jest uwzględnić w swoim planie dokarmianie nalistne jeszcze jesienią, tak aby lepiej przygotować zboża do zimy.

Nie jest bowiem tajemnicą, że jesień to czas budowania plonu zbóż, może w mniejszym stopniu, niż ma to miejsce w uprawie rzepaku, ale jednak. Dobrze rozkrzewione rośliny lepiej poradzą sobie z warunkami panującymi zimą. Dodatkowo jesienne zawiązki przyszłych źdźbeł kłosonośnych są bardziej plenne niż te pochodzące z krzewienia wiosennego.

TERMIN APLIKACJI