Rolnicy wstrzymują się ze sprzedażą zbóż i zakupem nawozów. Ale zdaniem ekspertów, jeśli rolnicy wierzą w spadki cen nawozów, to mogą przez to stracić najlepszy czas na zakupy.

- Pogoda sprzyja logistyce nawozów, dlatego teraz jest dobry czas na dokonanie zakupów - mówi Rafał Rowiński z firmy Doschem.

Doschem specjalizuje się w imporcie nawozów jednoskładnikowych, rocznie sprzedaje ok. 150 tys. ton nawozów do polskich dystrybutorów. W ostatnich tygodniach sprzedaż utrzymywała się jednak na minimalnym poziomie.

- Jeśli przyjdzie zima, to czeka nas martwy sezon sprzedaży, a potem producenci nawozów będą chcieli wykorzystać szczyt sprzedaży - dodaje Rafał Rowiński.

Przypomina, że jesteśmy w fazie kroczących cen azotów. Cena mocznika także poszła do góry. Jego zdaniem, możliwe są nawet podwyżki cen w lutym.

- W najgorszym wypadku producenci nie podniosą cen - uważa Rafał Rowiński.

W ubiegłym roku Doschem zwiększył sprzedaż o co najmniej kilkanaście procent, co było wynikiem m.in. korzystnych kursów walutowych.