Pierwszy krok został już poczyniony. To kupno udziałów przez ZCh Police w spółce w Afryce. Własny dostęp do fosforytów zapewnia nie tylko stabilność dostaw, ale także rozsądne ceny. W przyszłości także możliwa jest budowa instalacji do produkcji kwasu fosforowego, co nie tylko zmniejszyłoby koszty, ale także polepszyło pod względem wizerunku ekologicznego sytuację Polic i całej Grupy Azoty.


Ponieważ niedawno Grupa Azoty podpisała warunkową umowę kupna kapitału zakładowego spółki Kopalnie i Zakłady Chemiczne Siarki "Siarkopol" z siedzibą w Grzybowie także sytuacja pod względem siarki jest dobra.

Niedawno KGHM Polska Miedź oraz Gdańskie Zakłady Nawozów Fosforowych "Fosfory" podpisały list intencyjny o wzajemnej współpracy. Dla gdańskich Fosforów należących do Grupy Azoty Puławy podstawowym celem prac wydobywczych jest pozyskanie polihalitu, tj. siarczanu potasowo-magnezowo-wapniowego, który może stanowić źródło potasu w produkcji nawozów wieloskładnikowych.

Jak więc widać Grupa Azoty buduje zaplecze surowcowe. Jednak najtrudniej idzie to z gazem. Ten surowiec jest tymczasem strategicznym. Co więcej ma fundamentalne znaczenie w produkcji niektórych związków chemicznych.

Jak na naszym tle wygląda sytuacja zagranicznych firm chemicznych? Niestety znacznie lepiej.

Niedawno numer dwa wśród największych koncernów chemicznych na świecie amerykański Dow Chemical podpisał umowę na rozwój pól gazu łupkowego w Argentynie. Porozumienie zawarte z argentyńską, państwową firmą YPF opiewa na 120 mln dolarów.

Także europejscy potentaci dążą do posiadania dostępu do własnych złóż gazu. I tak największy w Europie (Grupa Azoty jest druga) producent nawozów azotowych norweska Yara ma dostęp do norweskich źródeł surowca. Także największy koncern gazowy BASF ma poprzez Wintershalla dostęp do złóż gazu nie tylko na naszym kontynencie.

Jak ważny jest bezpośredni dostęp pokazuje sytuacja sprzed kilku lat. Zagraniczne koncerny w czasie kryzysu zarzuciły polski rynek tanimi nawozami sztucznymi. Było to możliwe dzięki posiadaniu dostępu do własnego, a więc taniego źródła gazu.

Niestety w przypadku Grupy Azoty nadal widać słabość w tym względzie. Oczywiście czynione są starania by to zmienić. Jednak wydaje się, że Grupa będzie mogła sobie na większe działania w tym temacie pozwolić dopiero po tym jak okrzepnie finansowo.

Podobał się artykuł? Podziel się!