Jak Puławy sobie poradzą z podwyżką cen gazu?
- Jesteśmy trzecim w kraju konsumentem gazu, największym jego indywidualnym odbiorcą. Rocznie zużywamy około miliarda m3 tego surowca. Koszty surowców, materiałów i energii stanowią niemal 70 proc. wszystkich naszych koszów, z czego koszt zakupu gazu to 50 proc. Dlatego każda, nawet najmniejsza zmiana ceny gazu rzutuje na nasze wyniki. Od kwietnia wzrost ceny błękitnego paliwa dla naszej spółki, uwzględniając koszty przesyłu, wyniesie 16,04 proc. Podwyżka tej skali, rzutuje na wzrost kosztów o ponad 160 mln złotych w skali roku. To wyzwanie na przyszłość, bo z jednej strony mamy regulowany rynek gazu ziemnego, który na szczęście zaczął się już liberalizować a z drugiej strony mamy wolny rynek produktowy, na którym cenami naszych produktów musimy się do niego dostosować.

Co Puławy mogą zrobić by podwyżka cen gazu w minimalnym stopniu wpłynęła na wyniki firmy.

- Od kilku lat skupialiśmy się na realizacji inwestycji proefektywnościowych.. Ostatnia najważniejsza dla nas inwestycja Tlenownia- Amoniak - Mocznik prócz zwiększenia produkcji mocznika o ¼ do poziomu 1 215 tys. ton mocznika rocznie przyczyniła się do poprawy wskaźników zużycia gazu. Tego typu inwestycji, jak i mniejszych modernizacji jak wymiana wnętrz reaktorów oraz węzłów Benfielda był cały szereg. To przyniosło konkretne efekty. Podczas gdy średnia światowa konsumpcji m3 gazu ziemnego na tonę amoniaku wynosi 1100 to w Puławach po zrealizowanych inwestycjach jest to poziom 845. To daje nam przewagę konkurencyjną i możliwość realizacji dobrych wyników, nawet przy pewnych różnicach cen gazu ziemnego na świecie.

Więcej na wnp.pl