PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

EUF czyli badanie gleby

Autor: Arkadiusz Artyszak

Dodano: 01-07-2008 16:58

Tagi:

Pod tym skrótem kryje się nowa metoda oznaczenia zawartości składników pokarmowych w glebie. W Polsce stosuje ją od 2005 r. koncern Südzucker na polach u swoich rolników.



Metoda EUF, czyli Elektro Ultra Filtracji wykorzystuje występowanie w roztworze wodnym jonów, które w polu elektrycznym przemieszczają się zgodnie z posiadanym ładunkiem elektrycznym. Dlatego za pomocą wody i pola elektrycznego można oznaczyć ilość jonów danego składnika pokarmowego w roztworze. Metoda pozwala na masowe oznaczenie zawartości: azotanów, azotu organicznego, potasu, fosforu, wapnia, magnezu i boru.

Zalety

Metoda ma wiele zalet. Przede wszystkim umożliwia rozdzielenie składników pokarmowych na frakcje dostępne natychmiast dla roślin i określa ilości, jakie mogą być dostarczone w późniejszym okresie wegetacji. Dzięki niej oznacza się też rzeczywistą zawartość wapnia – inaczej niż przy metodzie tradycyjnej, która określa tylko pH gleby, a mianowicie na podstawie ilości jonów wodoru. Uwzględnia ona także wzajemne oddziaływania składników. Jedna próba gleby pozwala określić zawartość najważniejszych dla buraków makro- i mikroelementów. Ważne jest także to, że metoda ta umożliwia racjonalnie i stosunkowo wcześnie zaplanować całość nawożenia. Próby gleby pobierane są bowiem, gdy przedplon pod buraki (najczęściej zboża) rośnie jeszcze na polu. Wyniki rolnicy otrzymują 2–3 tygodnie później.

Badania losowe

Aby rozpropagować tę metody analizy zasobności wśród rolników, w roku 2005 wydzielono losowo wybrane, reprezentatywne dla danego regionu grupy gospodarstw. Teren, gdzie przeprowadzono badanie, podzielono na trzy regiony. W każdym z nich podzielono rolników na trzy grupy pod względem uzyskanych plonów buraków w 2004 r. – do 40, 40–50 i ponad 50 t/ha. W każdej z grup wydzielono gleby ciężkie i średnie. Z kolei na każdym typie gleby podzielono pola na takie, na których stosowano i nie stosowano nawożenia organicznego. Następnie wydzielono pola, na których przedplonem dla buraków były zboża lub rośliny niezbożowe. Ostatnim elementem branym pod uwagę przy grupowaniu gospodarstw były roczne opady: poniżej 500, 500–650 i ponad 650 mm.

Na podstawie danych z 2004 r. wybrano 300 reprezentatywnych gospodarstw, w których następnie pobrano próby gleby z warstwy 0–30 cm. W ciągu 48 godzin trafiły one do laboratorium przy jednej z cukrowni w Niemczech, gdzie wykonano analizy dla rolników niemieckich, francuskich, belgijskich i polskich. W ich wyniku dla wylosowanej reprezentatywnej grupy rolników ustalono średnią zawartość składników pokarmowych w glebie, dostępnych dla buraków. Wyniki podano w pięciu klasach zasobności: bardzo niska, niska, średnia, wysoka i bardzo wysoka. Na podstawie otrzymanych danych opracowano i dostarczono rolnikom zalecenia nawozowe pod buraki. Znalazła się w nich także informacja o konieczności skorygowania nawożenia w zależności od sposobu postępowania z międzyplonem ścierniskowym, słomą i obornikiem.

Otrzymane indywidualnie zalecenia nawozowe z określoną średnią zawartością składników pokarmowych obejmowały zalecane dawki nawozów w czystym składniku i w przeliczeniu na powszechnie dostępne na rynku nawozy mineralne i wapno defekacyjne.

Tylko dla chętnych

Od tego roku koncern Südzucker zmienia strategię oznaczania zasobności gleby. Ponieważ badanie metodą EUF cieszy się coraz większym zainteresowaniem wśród rolników, nie będzie odbywało się losowo, a tylko dla tych, którzy tego zechcą i za to zapłacą. Südzucker może zbadać w ten sposób w Polsce maksymalnie 400 próbek. Analiza jednej kosztuje 22 euro, czyli około 77 zł. W ubiegłym roku przy stosowaniu metody losowej koszt dla każdego rolnika wyniósł 4,3 zł za próbkę.

Wyniki

Analizy gleb pozwoliły zorientować się, jak wygląda zasobność gleby w składniki pokarmowe w rejonie działania cukrowni Südzucker. Na przykład największe niedobory dotyczą boru. Z badań z lat 2006–2007 wynika, że w czterech województwach (dolnośląskie, lubelskie, opolskie i śląskie) zawartość tego mikroelementu była bardzo niska, a w czterech kolejnych (woj. łódzkie, małopolskie, świętokrzyskie i podkarpackie) – niska. Oznacza to konieczność powszechnego stosowania dokarmiania dolistnego borem buraków w tych rejonach.
Nieco lepiej jest z wapniem. W dwóch województwach (małopolskie i świętokrzyskie) jego zawartość była średnia, a w pozostałych sześciu – niska (dolnośląskie, lubelskie, łódzkie, opolskie, podkarpackie i śląskie). Dlatego większość gleb w tych rejonach wymaga wapnowania.

W naszym kraju największym chyba problemem w nawożeniu jest zachęcenie rolników do regularnego badania pH i zasobności gleby. Mniejsze znaczenie ma metoda tych badań.

Źródło: "Farmer" 10/2008

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.225.31.188
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!