Poseł SLD Jacek Czerniak pytał ministra o fuzję spółek azotowych. - Jednym z zakładów są Zakłady Azotowe Puławy o bardzo dobrej kondycji finansowej. Za pierwsze trzy kwartały ubiegłego roku obrotowego zysk netto wyniósł przeszło 500 mln zł. Drugi zakład to Zakład Azotowy w Tarnowie - mówił poseł.

Poseł pytał, jaki będzie nowy podmiot i na czym ta fuzja ma polegać. - Jeżeli dzisiaj Skarb Państwa w Puławach ma przeszło 50 proc. akcji, a w Tarnowie przeszło 30 proc., to pytanie jest zasadnicze - kto będzie miał pakiet większościowy w nowo powstałym podmiocie. Czy pakiet większościowy będą miały Zakłady Azotowe Tarnów czy Zakłady Azotowe Puławy - pytał.

Dodał, że w tym wypadku "nie możemy mówić o przejęciu, wrogim czy konkurencyjnym". - Chcemy ten proces z punktu widzenia właścicielskiego przeprowadzić tak, aby była to fuzja dwóch równorzędnych podmiotów - podkreślił.

Minister skarbu Mikołaj Budzanowski mówił w środę, iż precyzyjny plan konsolidacji Zakładów Azotowych w Tarnowie i Zakładów Azotowych Puławy zostanie przedstawiony we wrześniu. W połączonym podmiocie Skarb Państwa chce mieć znacznie powyżej 32 proc., a być może nawet powyżej 40 proc. Decyzja Komisji Europejskiej w sprawie zgody na fuzję tych spółek spodziewana jest w listopadzie - poinformował.

Azoty Tarnów to największa w Polsce firma chemiczna, notowana na GPW, w której Skarb Państwa ma nieco ponad 32 proc. udziałów. Kontrolowana przez państwo Grupa PZU (w tym OFE PZU) ma ponad 10,30 proc. akcji. Reszta należy do innych funduszy emerytalnych i rozproszonego akcjonariatu.

Zakłady Azotowe Puławy to spółka giełdowa. Produkuje głównie nawozy sztuczne, ale także tworzywa sztuczne. Jest jedynym w Polsce, a trzecim na świecie, producentem melaminy.