Grupa Azoty to największy odbiorca gazu w kraju. - Zużywamy około 16-18 proc. gazu konsumowanego w skali całego kraju. Pamiętajmy przecież, że Azoty to przetwarzanie gazu na produkty azotowe - mówi Wojciech Kozak wiceprezes Grupy Azoty Zakłady Azotowe Puławy.


W praktyce oznacza to, że Grupa Azoty rocznie kupuje około 2,3-2,5 mld m3 surowca. Teoretycznie daje to dobrą pozycję wyjściową w negocjacjach cenowych. Tyle, że nie jest to takie oczywiste.

Po pierwsze, główne zakłady Grupy porozrzucane są po całym kraju. W efekcie, zakłady w Policach mają inne drogi dostaw surowca od zakładów w Kędzierzynie. Jeszcze innymi trasami trafia surowiec do Puław i Tarnowa. To nie koniec komplikacji.

Na przykład spółka w Tarnowie docelowo aż 60 proc. gazu będzie pobierała z pobliskich złóż należących do PGNiG. Jakby tego było mało Police będą miały tuż „pod nosem" terminal gazowy w Świnoujściu. Natomiast Kędzierzynowi sprzyja rozbudowa interkonektorów gazowych. Zresztą spółka z Opolszczyzny i Police mają w największym stopniu zdywersyfikowane dostawy.

Wszystko to gmatwa sytuację i powoduje, że kupowanie gazu, jako jedna firma, może nie być wcale najlepszym rozwiązaniem. Jak mówi wiceprezes Grupy Witold Szczypiński, kwestie zakupów gazu poddawane są wnikliwym analizom.

Co więcej w naszym kraju budowany jest rynek gazu, co także nie sprzyja podejmowaniu teraz wiążących decyzji. Jeśli bowiem np. powstanie tzw. fizyczny rewers na Jamale, poprawi się pozycja przetargowa Puław (największego w Polsce pojedynczego odbiorcy gazu - około miliard m3 surowca rocznie).

Jaki więc jest najbardziej prawdopodobny scenariusz? Wydaje się, że Grupa Azoty, jako jeden organizm, będzie kupowała nie więcej niż 50 proc. surowca od jednego dostawcy. Pozostałą część będzie kupowała „na rynku".

Nic więc dziwnego, że w spółce daje się słyszeć głosy, że decydujące dla firmy jest uwolnienie i udrożnienie wejść na systemie. Wtedy możliwa będzie nawet nadpodaż gazu i możliwość kupowania surowca po takiej cenie, po jakiej jest on sprzedawany w Europie.

Podobał się artykuł? Podziel się!