PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Gotowi do nawożenia rsm

Gotowi do nawożenia rsm Fot. Mat. pras.

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 02-04-2017 08:02

Tagi:

Aby wdrożyć technologię nawożenia płynnymi nawozami, nie ma konieczności przeprowadzenia rewolucyjnych zmian w parku maszynowym gospodarstwa. Niemniej jednak trzeba przede wszystkim przygotować zaplecze do składowania nawozu i dokonać pewnych modyfikacji opryskiwacza.



Zalety nawozu rsm przekonują do stosowania go przez coraz większą rzeszę rolników. Ale oprócz niepodważalnych korzyści agrotechnicznych trzeba mieć na uwadze również techniczne przygotowanie się do jego użycia. Największe wyzwanie stanowi przechowywanie płynnego nawozu.

STALOWE BECZKI

Najbardziej rozpowszechnionym obecnie sposobem przechowywania rsm jest składowanie go w stalowych zbiornikach. Standardowe pojemności, w jakich są one oferowane, to 25 i 50 m3. Zakup zbiornika nie jest małym wydatkiem: zbiornik o pojemności 25 m3 to koszt ponad 30 tys. zł (brutto). Rolnik chcący używać płynnych nawozów nie musi być jednak skazany na jego zakup. Często stosowaną praktyką jest podpisanie umowy z dostawcą nawozu na przykład na dzierżawę takiego zbiornika i uiszczanie cyklicznych, ustalonych opłat. Spłata zobowiązania może się też odbywać po prostu przez zakup ustalonych ilości rsm - wszystko zależy od dogadania się z danym dystrybutorem. Na takie zbiorniki decydują się coraz częściej gospodarstwa już o powierzchni kilkudziesięciu hektarów. Jeśli jednak ktoś potrzebuje kilku tysięcy litrów nawozu, też nie powinno być z tym problemu. Sprzedaż jest prowadzona również w zbiornikach z tworzywa sztucznego, o pojemności 1000 l (czyli popularnych "mauzerach"). Tu jednak dochodzi koszt zbiorników. Jeśli takie posiadamy, to u lokalnych dystrybutorów rsm można kupić nawóz "rozlewany" - to dość często stosowana praktyka.

Najważniejszą cechą stalowego zbiornika na rsm jest jego solidne zabezpieczenie przed korozją. Nawóz azotowy działa na stal bardzo agresywnie - wchodzi z nią w silną reakcję, szybko powodując rdzewienie materiału. Powłoka ochronna powinna być zatem wysokiej jakości i odpowiedniej grubości. - Do prawidłowego nałożenia powłoki zbiornik jest przygotowywany już na etapie produkcji - jest wewnątrz śrutowany. Dzięki temu nanoszona później dwuskładnikowa farba zabezpieczająca (Steopox 248) bardzo dobrze przylega do ścianek, zapewniając solidną warstwę ochronną przed nawozem - mówi Andrzej Karolewski, dyrektor handlowy firmy Ekonstal zajmującej się produkcją zbiorników stalowych do różnych zastosowań.

Niezbędnym elementem wyposażenia zbiornika do przechowywania rsm jest tzw. wanna odciekowa, czyli duże naczynie (ok. 10 proc. pojemności zbiornika) umieszczane pod zbiornikiem. Ma ono na celu gromadzenie ewentualnych wycieków w przypadku rozszczelnienia beczki lub zaworów, nie dopuszczając do kontaktu cieczy z podłożem. Wszystkie króćce i zawory zbiornika powinny być wykonane ze stali kwasoodpornej, co zagwarantuje długą żywotność elementów i łatwość użytkowania obiektu. Ponadto - według wytycznych Zakładów Azotowych w Puławach - zbiornik powinien mieć odpowietrznik, właz rewizyjny oraz drabinkę i podest. Jeśli ktoś oprócz standardowego rsm planuje używać innego nawozu w płynie, na przykład RSM®S (rsm wzbogacony o siarkę), może zamówić zbiornik dwukomorowy (2x25 m3). Jeśli nie przytwierdzamy zbiornika na stałe do podłoża (a jedynie go ustawiamy na nim), nie jest wymagane uzyskanie pozwolenia budowlanego.

Podczas wyboru zbiornika na rsm warto zwrócić też uwagę na dodatkowe elementy wyposażenia. Niektórzy producenci oferują na przykład montaż układów telemetrycznych umożliwiających m.in. zdalną kontrolę poziomu cieczy w beczce (na komputerze lub urządzeniach przenośnych). To w przypadku dużych gospodarstw pozwala lepiej rozplanować logistykę nawożenia i dostaw.

ZBIORNIKI ELASTYCZNE

Ciekawą alternatywą dla zbiorników stalowych są zbiorniki elastyczne. To stosunkowo nowe rozwiązanie, które jak wiele innych nowinek techniki pochodzi z wojska, a dzisiaj ma szerokie zastosowanie m.in. w służbach cywilnych, pożarnictwie i przemyśle. Obiekt nie jest trwale związany z gruntem - nie wymaga więc pozwolenia budowlanego. Rozwiązanie jest także relatywnie tanie: kompletny zbiornik o pojemności 25 m3 (z tzw. drugim płaszczem) można kupić za ok. 15 tys. zł brutto. Atutem jest też szybki montaż - czas rozłożenia zbiornika o pojemności maksymalnie 50 m3 - może nie przekroczyć jednej godziny. Po opróżnieniu zbiornika można go złożyć i przenieść w miejsce, gdzie nie będzie zawadzał.

Na pierwszy rzut oka tego typu zasobnik może wydawać się delikatny i nietrwały. To jednak mylne wrażenie, bo tworzywo sztuczne, z którego wykonywane są zbiorniki, jest bardzo odporne na działanie agresywnego roztworu azotowego - nie wchodzi z nim w reakcję tak, jak ma to miejsce w przypadku zwykłych stali. Dobra powłoka jest też odporna na promieniowanie UV. - W naszym przypadku trwałość zbiornika jest określana na 10 lat. Przykłady ze świata pokazują, że żywotność może sięgać nawet 20-30 lat. Pełnej gwarancji na zbiornik i wszystkie jego elementy udzielamy na okres 2 lat, natomiast jest możliwość udzielenia dodatkowej, 10-letniej gwarancji na sam materiał zbiornika - mówi Przemysław Domagalski z firmy Exflo. Wysoka gramatura (np. 1400 g/ m2) i specjalna konstrukcja powłoki sprawiają, że materiał jest również dość odporny na uszkodzenia mechaniczne, choć oczywiście silne działanie ostrym przedmiotem może uszkodzić materiał. - Częste są obawy o uszkodzenia mechaniczne. Dlatego też istnieje możliwość umieszczenia zbiornika o pojemności do 30 m3 w stalowym kontenerze - dodaje Domagalski.

Zbiorniki na płynny nawóz mają konstrukcję dwuwarstwową (drugi płaszcz) - to obligatoryjny wymóg przepisów prawa, który ma zminimalizować ryzyko uszkodzenia ścianek, a tym samym możliwość utraty przechowywanego materiału i skażenia środowiska. Drugą warstwę stanowi mata wychwytująca, którą rozkłada się pod zbiornikiem. Miejsce usadowienia zbiornika musi więc przewidywać ten dodatkowy element. Przygotowanie podłoża pod zbiornik ogranicza się właściwie tylko do ewentualnego wyrównania i wysprzątania określonej powierzchni (nie może być ostrych krawędzi). Mata musi tworzyć nieckę o pojemności wynoszącej 120 proc. pojemności zbiornika, czyli gdy zbiornik ma 10 000 l, utworzona wanna musi być przygotowana na przyjęcie 12 000 l cieczy. Matę można rozłożyć na różne sposoby - w zależności od miejsca, w którym ma zostać umieszczony zbiornik. Jeśli zbiornik będzie na przykład w budynku, brzegi maty można przymocować do ścian budynku (na wysokości zależnej od pojemności zbiornika, tak aby utworzyć nieckę o wymaganej objętości) - pomocne w tym przypadku będą oczka umieszczone na brzegach membrany. Jeśli zbiornik ma być umieszczony na zewnątrz, pod krawędzie maty można usypać wał ziemny lub zastosować konstrukcję stalową (ramkę).

Typowe zbiorniki elastyczne pod rsm mają pojemności 25-35 m3, ale nie są rzadkością zamówienia zbiorników o pojemności powyżej 100 m3 - głównie przez gospodarstwa wielkoobszarowe lub firmy handlujące płynnym nawozem. Najczęściej są to wielokrotności pojemności transportowych. Dostępne są również większe zbiorniki i co ciekawe, na zamówienie możliwe jest wykonanie niestandardowych kształtów, dopasowujących zbiorniki do indywidualnych potrzeb.

CO Z OPRYSKIWACZEM?

W zasadzie konstrukcja każdego współczesnego opryskiwacza jest przystosowana do nawożenia rsm. W odróżnieniu od ochrony roślin do płynnego nawożenia muszą być przede wszystkim użyte inne końcówki dystrybuujące nawóz. Zamiast rozpylaczy płaskostrumieniowych zakłada się końcówki rozlewowe do płynnego nawożenia. Elementy te charakteryzuje konstrukcja z kilkoma okrągłymi otworami (zazwyczaj od 3 do 7), przez które ciecz wydostaje się strumieniami na powierzchnię pola. W zależności od sposobu rozmieszczenia otworów wypryskiwane strumienie przyjmują kształt na przykład płaskiego wachlarza, parasola lub stożka. Przykładowo TeeJet oferuje 3-otworowe końcówki SJ-3 ze strumieniami skierowanymi w dół oraz SJ-7 z 7 otworami po bokach tworzącymi strumienie w kształcie parasola. Są to dysze kołpakowe (kołpak i dysza stanowią jeden element). Podobne rozwiązanie stosuje Lechler, ale tutaj rozlewacze są wachlarzowe. Strumienie w kształcie stożka tworzą rozpylacze Albuz ESI (6 otworów) i EXA (3 otwory), tyle że tutaj otwory są rozmieszczone w dolnej części dyszy. Polski producent MMAT Agro Technology oferuje dysze 5-otworowe, gdzie strumienie tworzą jednopłaszczyznowy wachlarz skierowany w dół. Według producenta takie rozwiązanie zapobiega "samoopryskowi" belki.

Przy wyborze końcówek rozlewowych warto zwrócić uwagę, czy będą one pasowały do głowic lub czy potrzebna będzie wymiana kołpaków. Konieczność wymiany tych elementów spowoduje poniesienie dodatkowych kosztów. - Wyszliśmy z założenia, że stworzymy taką końcówkę, która wymiarami będzie zgodna ze standardami ISO dla rozpylaczy polowych, na przykład z wymiarami rozpylaczy eżektorowych. W praktyce nasze końcówki oznaczone symbolem KR5 pasują do większości stosowanych w Polsce kołpaków. Dzięki temu rolnik nie musi ponosić żadnych dodatkowych kosztów zakupu - mówi Arkadiusz Miś, menedżer ds. sprzedaży i marketingu w firmie MMAT Agro Technology. Warto dodać, że wydatek końcówek rozlewowych oferowanych na rynku, jest również określony standardowymi kolorami, tak jak ma to miejsce w przypadku rozpylaczy stosowanych w ochronie roślin.

Inną metodą dystrybucji płynnego nawozu na pole jest stosowanie węży rozlewowych. To rozwiązanie eliminuje ryzyko poparzenia liści roślin w okresie ich dużej wrażliwości. W praktyce jest obecnie dość rzadko stosowane i oferowane jako dodatkowe akcesorium przez nielicznych producentów opryskiwaczy. Jest to osobna armatura: specjalny przewód/belka z wężami rozlewowymi rozstawionymi co 25 cm. Niemniej jednak takie rozwiązanie można znaleźć w ofertach m.in. firm Amazone, Unia Group czy Krukowiak. Istnieje też możliwość dokupienia takiego wyposażenia od niezależnych producentów. Przykładowo: podwójny wąż rozlewowy (zaczepiany w miejsce standardowej końcówki) w ofercie firmy Agroplast to wydatek ok. 47 zł). Zastosowanie dodatkowych elementów wymaga poświęcenia czasu na montaż i demontaż, co w przypadku używania opryskiwacza w sezonie także do innych zabiegów często staje się problematyczne.

Artykuł ukazał się w marcowym numerze miesięcznika

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (6)

  • imen 2017-04-03 12:00:07
    @kajt masz rację RSM stosuje 15 lat i jak miałem polski opryskiwacz to non stop pompę naprawiałem ale kupiłem używany 15 letni berthoud i piąty sezon bez problemów z pompami czy rozdzielaczem i ma prosty komputer do dawki .
  • podejrzliwy 2017-04-03 10:23:09
    widać, że to jakaś zorganizowana akcja promowania rsmu, hajsy się posypały to rsm rsm uber alles
  • Kajt 2017-04-03 09:26:37
    Co 3 lata wymiana pompy w opryskiwaczu, potem elektrozaworów i armatury... więc kupimy taniej, zgoda - ale wywalimy kasę na kapitalny remont opryskiwacza i teraz kto czym pryska, biardzkim za 2500 zł. czy Amazonką za 150 tys/ zł.
  • Noo 2017-04-02 16:30:44
    Rsm to piękna sprawa i nie ma lepszego nawozu i tak precyzyjnie mżna go podac bez zawiewania wiatru i cena jest ok też
  • robson 2017-04-02 10:32:31
    dobra dobra cwaniaczki dla worka 30 m3 trzeba przygotować nieckę 36 m3... gdzie ja się pytam? I co po tych 10 latach... Jeszcze dyszki, kołpaczki, no i modlitwa co by się nasz balon nie rozszczelnił bo raz, że nawóz pójdzie się ... to jeszcze jak nam karę przyłożą to dopiero zobaczymy... Jakby nie liczyć mauzery po 150-200 plnów wychodzą najbardziej ekonomicznie
  • Rolnik 2017-04-02 10:04:46
    Czemu rsm i rsm ?? Odpowiedz prosta koszt produkcji rsmu to 1/3 nawozów granulownaych więc każdy niech sobie odpowie kto najbardziej na tym zyskuje rolnik czy producent
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.196.13.210
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!