Doskonale wiemy, że fosfor to składnik, który w glebie ulega nieustającym przemianom. Nieumiejętne zarządzanie tym składnikiem prowadzi do ogromnych jego strat. Jak duże są to straty? Obrazowo tłumaczył to swoim słuchaczom - Tomasza Haase, Dyrektora ds. Rozwoju Agrii Polska.

- Roczne zużycie fosforu na potrzeby rolnictwa wynosi w Polsce około 300 tys. ton. Jeśli te 300 tysięcy ton przyjmiemy jako 100 proc., to z tego w pierwszym roku po zastosowaniu rośliny wykorzystają zaledwie 20 proc. Oczywiście fosfor jest składnikiem, którym zarządzamy w zmianowaniu, a który „karmi” glebę. Nawożąc nim chcemy dążyć do jak najwyższej zasobności gleby w ten składnik. W ciągu 4 lat możemy liczyć na wykorzystanie fosforu wprowadzonego do gleby na poziomie maksymalnie 75 proc. 25 proc. są to straty – tłumaczył Haase w swoim wystąpieniu.

- Gdyby te 25 proc. strat przeliczyć na najczęściej stosowany nawóz fosforowy (DAP) – czyli fosforan amonu, wychodzi wówczas 163 tysiące ton nawozu, z którym nie wiadomo co się tak naprawdę stało – kontynuował prelegent.

- Gdyby przeliczyć te 163 tysięcy ton nawozu, na wagę samolotów Jumbo Jet -Boeing 747 - wychodzi wówczas 959 samolotów (a to jest ponad 60 proc. światowej produkcji).

Dlaczego w przypadku fosforu dochodzi do tak wysokich strat?

- Badania wykazują, że na ha (w zależności od typu gleby, od składu granulometrycznego, zawartości substancji organicznej itp.) jest maksymalnie do 10 ton fosforu – przytaczał Haase kolejne obrazowe dane.

- Problem polega na tym, że frakcja w której dominuje fosfor to frakcja stabilna praktycznie niedostępna dla roślin. Ona może stać się źródłem fosforu dostępnego, ale  może to się stać nawet za 100 lat – zaznaczył Haase.

- Bardziej interesować powinna rolnika frakcja labilna czyli ruchoma. Tej jest zdecydowanie mniej bo około 500 kg. To jest głównie ta frakcja, którą mierzymy za pomocą badań glebowych w SCHR. Ona ulega dynamicznym przemianom.

- To co z kolei najbardziej interesuje roślinę, to fosfor który rozpuszczony jest w roztworze glebowym. Cytując profesora Grzebisza: Roślina zębów nie ma, nawozu nie ugryzie - roślina musi go pobrać z roztworu glebowego z tzw. frakcji aktywnej (mobilnej). A tej jest zaledwie 3 kg.