Jesień to coraz krótsze dni i spadająca średnia temperatura dobowa. Te naturalne czynniki spowalniają intensywność wegetacji, utrudniając rzepakowi przygotowanie się do spoczynku zimowego.

Przy niskich temperaturach dobowych pobieranie składników mineralnych drogą korzeniową spada, co prowadzi do zaburzeń podstawowych procesów fizjologicznych. W konsekwencji zarówno wzrost, jak i rozwój, słabną. Dokarmianie nalistne jest skuteczną metodą podtrzymania tempa procesów fizjologicznych. Nie tylko podnosi ilość pierwiastków, jakie docierają do aparatu asymilacyjnego, ale także skraca czas ich transportu. Co bardzo ważne, odbywa się on bez nakładów energetycznych ze strony rośliny. Dzięki temu może ją wykorzystać do biosyntezy szeregu związków, czyli wzrostu.

Nasze działanie powoduje, że mimo pogarszających się warunków zewnętrznych, rośliny są w stanie stosunkowo szybko zbudować aparat asymilacyjny złożony z 8-10 liści.

Do końca jesiennej wegetacji pracuje on nad zgromadzeniem jak największej ilości materiałów zapasowych w szyjce korzeniowej, tak aby zgrubiała do średnicy 10 mm i więcej. Intensywny wzrost odbywa się także pod powierzchnią ziemi, w efekcie czego korzeń wrasta na 25-30 cm. Dzięki temu na przedwiośniu "kotwiczy" rzepak, nie dopuszczając do odrywania go od podłoża.

Obficie odżywiony rzepak lepiej przygotowuje się do przezimowania także na poziomie anatomicznym. Następuje wzmocnienie ścian komórkowych, pogrubienie warstwy kutykuli, zmniejszenie rozmiarów wakuol w komórkach na skutek wycofania z nich części wody. Do tego dochodzą zmiany o charakterze fizjologicznym, polegające na wzroście stężenia soku komórkowego, i zawartości białek osmotycznych.

Większość tych cech kształtowana jest przez makroskładniki - głównie potas, ale przy współudziale szeregu mikroelementów, m.in. boru, manganu, miedzi i molibdenu. Przykładowo ten ostatni stanowi "jądro" reduktazy azotanowej - enzymu przekształcającego N-azotanowy do formy umożliwiającej wbudowanie azotu w białko. Rośliny z niedoborami molibdenu (co jest równoznaczne z niskim poziomem reduktazy w roślinie) wchodzą w spoczynek zimowy z dużą ilością azotanów w soku komórkowym. Oznacza to silne uwodnienie tkanek, a więc i dużą ich podatność na przemarzanie.