Wapnowanie jest zabiegiem agrotechnicznym poprawiającym odczyn gleby. Większość uprawianych roślin w naszym kraju wymaga gleb lekko kwaśnych, tymczasem dużą część użytkowanych rolniczo gleb jest kwaśna.

Spiak oceniła, że doprowadzenie do optymalnego odczynu gleb rolniczych w całym kraju kosztowałoby ok. 3 mld zł.

Przypomniała, że kilka lat temu Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach opracował narodowy program wapnowania gleb, który jednak nie został zrealizowany. - Na nic zdadzą się wszystkie dodatkowe działania - nawożenie, produkcja nowych odmian czy gatunków roślin, jeżeli nie doprowadzi się odczynu gleby do właściwego dla uprawy - argumentowała prof. Spiak podczas sesji poświęconej zrównoważonemu rolnictwu na Europejskim Kongresie Ekonomicznym w Katowicach.

W ubiegłym roku Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach jako jedyny uruchomił dopłaty do wapnowania gleb. W tym roku przeznaczył 2 mln zł na ten cel. Pozwoli to na zakup i wysiew ponad 26 tys. ton wapna nawozowego, co ma spowodować zmniejszenie zakwaszenia 9,9 tys. ha użytkowanych rolniczo gleb w regionie.

Zdaniem profesor Spiak takie działania należałoby podjąć także w innych województwach.

Dopłaty do wapnowania gleb zostały przerwane po wejściu Polski do Unii. Uznano wówczas, że wapnowanie jest typowym zabiegiem agrotechnicznym, a nie związanym z ochroną środowiska. Przywrócenie dopłat do wapnowania było możliwe dzięki porozumieniu resortu rolnictwa i środowiska.

W opinii naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, główną przyczyną degradacji chemiczno-biologicznej gleb w woj. śląskim są skutki przemysłowej działalności człowieka, a to pozwoliło do na uruchomienie wsparcia finansowego z funduszy ochrony środowiska. W 2011 r. z tej formy wsparcia skorzystało 491 rolników. Wapnowaniu poddano ponad 10 tys. hektarów. Całkowita wartość tego przedsięwzięcia sięgnęła blisko 4 mln zł.