W środowisku producentów nawozów mineralnych zawrzało. Powodem są przymiarki Komisji Europejskiej do zaostrzenia rygorów zawartości kadmu w nawozach fosforowych. Nowe przepisy ograniczyłyby jego ilość do 20 mg/ kg P2O5. Nowy przepis jest w stanie spełnić zaledwie jeden producent nawozów. Dla pozostałych jest to nieosiągalne.

Jak twierdzą przedstawiciele polskiego przemysłu nawozowego, lobbing prowadzony jest perfidnie ponieważ ograniczenie ma dotyczyć zawartości kadmu w kg czystego tlenku fosforu, a nie kg suchej masy nawozu. Aby spełnić proponowany przepis należy dysponować źródłem bardzo czystych kopalnych fosforytów. Tak się dziwnie składa, że jedynie pomysłodawca zmian nim dysponuje. Pozostali konkurenci już nie.

W dyskusji na temat kadmu pada argument jego rakotwórczego działania – pobrany przez rośliny dostaje się do produktów spożywczych i pasz. Nikt natomiast nie jest w stanie wyznaczyć granicy bezpieczeństwa. Nie było badań określających maksymalną dopuszczalną jego zawartość w nawozach, powyżej której może dojść do niebezpiecznych dla zdrowia stężeń kadmu w żywności. Proponowana w zapisach wartość jest więc wzięta z sufitu.

Problem jest na tyle poważny, że zajęło się nim Ministerstwo Gospodarki. Będzie ono wspierać polskich producentów nawozu, aby nie dopuścić do przyjęcia niefortunnego przepisu.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!