Zwierzęta od roślin różni m.in. wyposażenie w system nerwowy. Zapewnia on kontakt ze światem, jak również homeostazę, czyli utrzymanie względnie stałych warunków wewnętrznych organizmu. Czy rzeczywiście tak jest? Nie mamy żadnych przesłanek, które wskazywałyby, że rośliny faktycznie nim nie dysponują?

Obecny stan wiedzy przeczy temu. W organizmach roślin działa kilka odizolowanych od siebie systemów odbioru i przekazywania wewnętrznego docierających bodźców środowiskowych. Jeden z nich oparty jest na przepływie impulsu elektrycznego. Na tej samej zasadzie działa układ nerwowy zwierząt, w tym ludzi. Prędkość rozchodzenia się impulsu jest jednak u roślin dużo mniejsza. W innym - kluczową r olę odgrywa wapń.

TKANKOWE FUNKCJE WAPNIA

Mówiąc o wapniu, przede wszystkim myślimy o jego oddziaływaniu na glebę, a marginalizujemy jego funkcję jako składnika pokarmowego roślin lub wręcz zapominamy o niej. Na poziomie tkankowym obecność tego pierwiastka warunkuje wysoką wytrzymałość ścian komórkowych oraz utrzymanie integralności i spójności tkanek - 60 proc. wapnia znajduje się w ścianach komórkowych. Pierwiastek ten gwarantuje też przepuszczalność i selektywność błon komórkowych, umożliwiając transport składników odżywczych. Wapń wchodzi w skład blaszki środkowej, czyli cienkiej warstwy nieplazmatycznej zbudowanej z pektyn, znajdującej się pomiędzy pierwotnymi ścianami komórkowymi przylegających komórek roślinnych. Zwiększa to ich wytrzymałość i stabilność mechaniczną. Pektyny składają się z długich łańcuchów kwasu D-galaktouronowego, powiązanych ze sobą za pomocą wapnia. Jeżeli jest go w roślinie wystarczająco dużo, to wiązania te są podwójne, a jeśli mało, to pojedyncze, a więc znacznie słabsze. Ściany komórkowe i oddzielająca je blaszka środkowa tworzą swoisty "układ szkieletowy" rośliny, nadający jej odpowiednią wytrzymałość mechaniczną. Dodatkowo stanowi on zaporę przed penetracją patogenów.

KOMÓRKOWE FUNKCJE WAPNIA

Na poziomie komórkowym jony wapnia są niezbędne przy podziałach komórek - zbyt niski ich poziom blokuje anafazę w mitozie, przez co zahamowany jest wzrost roślin. Niepełne zaziarnienie kolb przypisuje się zazwyczaj niedoborom cynku lub składa na karb wysokich temperatur w okresie kwitnienia. Tymczasem często bywa, że prawdziwa przyczyna tkwi gdzie indziej - brakuje wapnia, przez co wzrost łagiewek pyłkowych jest zaburzony i nie dochodzi do zapłodnienia.