Uzyskanie wysokiego plonu dobrej jakości jest uwarunkowane nie tylko dobrym zaopatrzeniem rośliny uprawnej w makroelementy, ale również pokryciem jej zapotrzebowania na mikroelementy. Do grupy pierwiastków które kształtują gospodarkę azotową w roślinie należą: cynk, mangan, miedź i molibden.

Pierwiastki te są aktywatorami wielu enzymów i odpowiedzialne są za przemiany pobranego przez rośliny azotu.

Cynk, który szczególnie korzystnie oddziałuje na kukurydzę, stymuluje w niej szereg procesów fizjologicznych. Podany we wczesnych fazach rozwojowych rośliny (3-4 liście) powoduję w niej wzrost aktywności auksyn oraz zwiększenie pobieranie azotu przez rośliny. W późniejszych fazach rozwojowych kukurydzy, cynk wpływa na wzrost aktywności anhydrazy węglanowej i zwiększa wydajność fotosyntezy. Rośliny dobrze odżywione cynkiem lepiej wykorzystują azot co jak wiadomo ostatecznie wpłynie pozytywnie na plon.

Mangan odgrywa szczególną rolę w gospodarce azotowej roślin ozimych. Pierwiastek ten pozytywnie wpływa na pobieranie składników pokarmowych, głównie we wczesnych fazach rozwojowych. Jest odpowiedzialny za intensywność fotosyntezy oraz bierze udział w przemianie związków azotowych i węglowodanów. Zboża i rzepak dobrze odżywione manganem odwdzięczają się wyższym plonem. Mangan wpływa na liczbę kłosów (łuszczyn)  i ziarniaków w kłosie (nasion w łuszczynie). Pierwiastek ten podaje się oziminom dolistnie, często łącząc go ze środkami ochrony roślin.

Również miedź oddziałuje korzystnie na zboża wpływając na gospodarkę azotową. Pierwiastek ten wpływa na tworzenie się chlorofilu oraz na budowę ścian komórkowych. Dokarmione dolistnie zboża miedzią wytwarzają większą liczbę kłosów oraz gromadzą więcej azotu w ziarnie. Zatem miedź może podnieść wartość technologiczną ziarna. Najbardziej optymalnym terminem zastosowania miedzi to faza krzewienia BBCH 29 oraz pierwszego kolanka BBCH 31.

Na gospodarkę azotową wpływa również molibden. Jest on składnikiem enzymu zwanego reduktazą azotanową, która to z kolei bierze udział w metabolizmie azotu. Ponadto wpływa na syntezę chlorofilu, a więc warunkuje prawidłowy przebieg fotosyntezy.

Według badań Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa  oraz stacji chemiczno-rolniczych wynika że w Polsce mamy aż 60-75% gleb ubogich w bor, około 40% w miedź, 20% w molibden i 10% w cynk i mangan. Rezygnacja z obornika i wielu nawozów zawierających w balaście mikroelementy, jak również intensyfikacja produkcji powoduje, że uprawiane przez nas rośliny coraz częściej cierpią na niedobory wielu mikroelementów.

W czasie wegetacji receptą na niedobory tych pierwiastków jest dokarmianie dolistne. Na rynku mamy wiele preparatów zawierających większość niezbędnych mikroelementów. Najprostszym rozwiązaniem jest wybór danego preparatu dedykowanego konkretnej grupie upraw. Mamy wówczas gwarancje, że zawiera on w określonych proporcjach najważniejsze mikroelementy. Najlepszym jednak wyjściem jest aplikacja mikrolelementowa poprzedzona analizą gleby lub roślin na zawartość poszczególnych pierwiastków.

Podobał się artykuł? Podziel się!