PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Mikroelementy nalistnie w zbożach

Mikroelementy nalistnie w zbożach

Często niewielki udział w nawożeniu nawozów organicznych i naturalnych, intensywna uprawa gleby i niezrównoważone nawożenie prowadzą do występowania niedoborów mikroelementów. Zjawisko szczególnie się nasila przy wzroście częstotliwości pojawiania się danego gatunku w płodozmianie.



Najważniejsze mikroelementy dla roślin uprawnych to mangan, cynk, miedź, bor i molibden. Przy czym poszczególne gatunki różnią się zapotrzebowaniem na dane składniki. Dla zbóż kluczowe znaczenie mają przede wszystkim cynk, mangan i miedź.

Miedź odgrywa rolę w procesie oddychania i fotosyntezy, bierze też udział w przemianach azotu i żelaza, tworzeniu się białek i chlorofilu. Roślina dobrze zaopatrzona w ten mikroelement cechuje się większą odpornością na choroby i niską temperaturę. Najwięcej miedzi - do 70%, znajduje się w chloroplastach, wobec czego jej niedobór może prowadzić do zaburzeń w przemianach energii, czyli spadku intensywności fotosyntezy i spadku przyrostu suchej masy. Miedź jest mało ruchliwym pierwiastkiem i objawy jej niedoboru widoczne będą przede wszystkim na młodych liściach w postaci przebarwień. Ich końcówki stają się białe, lub szare, mogą też więdnąć i skręcać się.

Mangan uczestniczy w fotosyntezie, pobieraniu i asymilacji wielu składników pokarmowych oraz syntezie białek. Funkcjonuje jako regulator stężenia hormonów roślinnych. Przeciwdziała nadmiernej akumulacji azotanów w roślinie, oraz zwiększa zawartość kwasu askorbinowego. Ze zbóż na jego niedobór najbardziej wrażliwy jest owies. 

Cynk jest składnikiem polimerazy RNA, katalizującym powstawanie kwasu rybonukleidowego. Pełni rolę w procesach dostarczania energii dla różnych procesów metabolicznych. Brak cynku prowadzi do zmniejszenia w roślinach zawartości białka, wpływa też na ilość kwasu indolooctowego, będącego hormonem roślinnym, co skutkuje spowolnieniem wzrostu roślin i jest wskaźnikiem niedoboru cynku. 

W sytuacji okresowego niedoboru mikroelementów zalecane jest podanie ich roślinom w formie nalistnej. Pobieranie mikroelementów z powierzchni liścia jest często kilkakrotnie większe niż pobieranie przez system korzeniowy. Korzyści wynikające z tej formy nawożenia to przede wszystkim: szybka przyswajalność składników, wysoka efektywność składników stosowanych w niewielkich ilościach, możliwość łączenia z zabiegami ochrony roślin (oszczędności w paliwie i czasie, mniejsze ugniatanie gleby), równomierne rozprowadzenie składników na plantacji, ograniczenie zanieczyszczenia środowiska glebowego (wymywanie), unikanie sorpcji chemicznej (uwstecznianie składników). Aby osiągnąć dobrą skuteczność nalistnego nawożenia, należy stworzyć roślinom optymalne warunki agrotechniczne, zadbać o prawidłowe nawożenie doglebowe, pełną ochronę przed chwastami, szkodnikami i chorobami. Na plantacjach o zaniedbanej agrotechnice, nalistne stosowanie składników nawozowych nie może być traktowane jako przeciwdziałanie skutkom popełnionych błędów. Należy pamiętać, że zabieg nalistnego dokarmiania jest formą doraźnego uzupełniania składników pokarmowych w roślinach i nie powoduje on wzrostu ich ilości w glebie.

Pobranie mikroelementów przez zboża (w g/tonę ziarna + odpowiednia masa słomy)
Pszenica - Cu: 8,5; Mn: 90; Zn: 65; Mo: 1,0; B: 5,0;
Jęczmień - Cu: 9,0; Mn: 70; Zn: 60; Mo: 1,0; B: 5,0;
Pszenżyto - Cu: 8,5; Mn: 100; Zn: 70; Mo: 1,0; B: 5,0;
Żyto - Cu: 8,5; Mn: 110; Zn: 80; Mo: 1,0; B: 5,5;

Na rynku dostępne jest wiele preparatów. Najefektywniej działają te, które posiadają mikroelementy w formie chelatów, dużo skuteczniejsze w zastosowaniu od siarczanów.
 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • drmann 2013-06-06 10:26:50
    Schemat myślowy, że Cu, Mn i Zn to najważniejsze mikroskładniki, powinien juz dawno pość do lamusa. Wszystkie są bardzo ważne i niezbędne, nie do zastąpienia, ale z praktycznego punktu widzenia najważniejsze są te, których najbardziej brakuje, i które powodują najwieksze straty (obniżki) plonu. Najbardziej deficytowy w Polsce jest BOR, bo praktycznie 100%, dokładniej 98% gleb wykazuje niedobory. Drugim z zbożach jest mangan, szczególnie przy pH powyżej 6,5, dalej miedź, głównie pszenica i owies, a gdy brak jest nawozów naturalnych, to czasami cynk, najbardziej potrzebny w kukurydzy (tu bardzo ważny). Tak więc jeszcze teraz 50 g/ha Boru pod zboża można stosować, a pod jare co najmniej dwukrotnie. Na wszystkie rośliny zawsze małe dawki boru 2-5 krotnie, bo nie przemieszcz się w roslinie, uniemożliwiając prawidłowy rozwój stożko zwrostu. Oczywiście ma wiele innych ważnych fizjologicznych funkcji, ale tu objawy ujawniają się najwcześniej.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 23.20.7.34
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!