Kto nie ryzykuje, ten nie ma. W myśl tej zasady przeprowadzanie jakichkolwiek zabiegów późną jesienią w oziminach może, ale nie musi przyczynić się do podniesienia ich kondycji. A ta w wielu przypadkach raczej będzie słaba. Dlaczego? Wszystkiemu winne są nadmierne opady deszczu. To przez nie w tym roku nagminnie opóźniano siewy zbóż, a w niektórych regionach także rzepaku. Przez nie rośliny były długotrwale narażone na stres. Dodatkowo przyczyniły się do wypłukiwania pierwiastków, takich jak siarka, a także do słabego wykorzystania przez rośliny mikro- i makroskładników. Dlatego w listopadzie, o ile pozwoli na to pogoda, można jeszcze podać roślinom składniki pokarmowe, które mogą przyczynić się do podniesienia kondycji i tym samym zimotrwałości upraw (o innych czynnikach, na które rolnik późną jesienią nie ma już wpływu, piszemy w ramce "Zdaniem eksperta"). Istnieje jednak ryzyko, że razem z dodatnią temperaturą, zwłaszcza jeśli w skład odżywki będzie wchodził azot, roślina ozima może zostać rozhartowana i niepotrzebnie pobudzona. Farmer musi rozważyć wszystkie argumenty za i przeciw.

SEZON SEZONOWI NIERÓWNY

Pogoda w ostatnich latach zaskakuje rolników. Problem z utrzymaniem plantacji po zimie ostatnio był poruszany w kontekście sezonu 2015/2016. Przypominamy, że jesień wówczas była sucha i przez to opóźniono siewy zbóż. Dodatkowo była też długa i z wysokimi temperaturami. Rośliny nie zdążyły się przygotować do warunków zimowych, zahartować. A tu nagle na przełomie roku przyszedł siarczysty mróz -20oC, często bez okrywy śnieżnej i dodatkowo z wiatrami. Jak podał Główny Urząd Statystyczny, straty zimowe i wiosenne w powierzchni zasiewów zbóż ozimych sięgały wówczas dla: jęczmienia ozimego - 22 proc., pszenicy ozimej 12 proc., pszenżyta ozimego 8 proc., mieszanek zbożowych ozimych 5 proc. i żyta 1 proc. Dość duże straty odnotowano w uprawach rzepaku - wyniosły one ponad 16 proc. areału zasianego jesienią 2015 r. Generalnie przez ostatnie 40 lat mieliśmy do czynienia z czterema sezonami, kiedy przezimowanie było złe. Czy tak będzie i w tym roku? Oby nie, ale warto zabezpieczyć rośliny przed zimą.

Zbyt niska temperatura może bowiem nieodwracalnie uszkodzić rośliny. W przypadku zbóż ozimych o braku perspektywy dalszego rozwoju roślin mówimy wtedy, gdy zniszczeniu ulegnie węzeł krzewienia. W rzepaku najważniejsza jest szyjka korzeniowa, ale znaczenie ma też system korzeniowy. Bez tego nie ma co liczyć na przezimowanie.