- Szczególnie ważne będzie wykonanie zabiegu miedzią, która to poprawia zimotrwałość zbóż, optymalizuje pobierania azotu, bierze ona również udział w procesie fotosyntezy. Zabieg nawożenia dolistnego miedzią należy wykonać do początków krzewienia - radzą Kamil Szpak i dr Paweł Kazikowski z BASF Polska.

Dokarmianie pozakorzeniowe staje się coraz częściej elementem technologii uprawy zbóż. Jego zaletą jest szybkie dostarczanie roślinom mikro- ale też i makroskładników. Poza tym zabiegi takie są najefektywniejsze w tzw. fazach krytycznych - w okresach zakłócenia w dostępności składników pokarmowych, kiedy system korzeniowy w skutek szybkiego przyrostu biomasy, zazwyczaj nie może zapewnić roślinie optymalnej ilości składników pokarmowych z gleby.

Za nawożeniem dolistnym przemawia też wzmocnienie roślin przed zimą i poprawienie zimotrwałości roślin. Wśród mikroelementów, które wpływają na ten proces można wymienić: mangan - który zwiększa zimotrwałość i odporność na stres, miedź - która wzmacnia m.in. tkanki mechaniczne i przewodzące, molibden - stymuluje syntezę kwasu abscysynowego, hormonu przygotowującego rośliny do bezpiecznego spoczynku zimowego, magnez, a także siarka.