O tym o ile wzrosły ceny nawozów najlepiej wiedzą najbardziej zainteresowani. Często bywa tak że koszt samych nawozów przekracza wartość zbiorów.

Mirosław Sobczak, wieś Begno: tona saletry kosztuje 1.100 złotych a te bałtki które zrobił to po 50, 60 się płaciło w handlu za 600 złotych by miał. A saletrę trzeba przywieźć, rozsziać. Trawę trzeba skosić zebrać.

Firmy produkujące nawozy wzrosty cen tłumaczą wysokimi kosztami produkcji. Za niektóre surowce trzeba teraz płacić kilka razy tyle niż przed rokiem. Nie bez znaczenia są też podwyżki gazu oraz energii.

Jak rozwiązać ten problem zastanawia się resort rolnictwa. A pomysły są takie:

Marek Sawicki, minister rolnictwa: poszukać jakiejś takiej drogi obniżenia ceny tu gdzie jest ona możliwa, a możliwa jest przy obniżeniu zysku firm produkujących nawozy, także przy skróceniu drogi od producenta nawozów do rolników.

Ale taką możliwość mają jedynie grupy producenckie. Resort rolnictwa zamierza zgłosić do Komisji Europejskiej wniosek o zniesienie ceł importowych na zakup składników mineralnych ze wschodu. Dalszy wzrost cen nawozów może spowodować zmniejszenie ich zużycia.

Źródło: Agrobiznes/ Dorota Florczyk

Podobał się artykuł? Podziel się!