Potas jest jednym z najbardziej deficytowych składników pokarmowych w polskich glebach - zaznaczył profesor. W przeciętnej glebie przyswajalnego potasu dla roślin jest niewiele w stosunku do potrzeb pokarmowych większości roślin. Rolnicy wynoszą z pola coraz więcej składników pokarmowych zapominając o ich bilansowaniu. To doprowadza do tego iż proces ubożenia gleb w potas postępuje coraz szybciej.

Zubożenie gleb w przyswajalne formy potasu, ma bardzo negatywne skutki dla efektywności nawożenia mineralnego, dla gleby i jakości plonu. Pierwiastek ten zawiaduje gospodarką wodną w roślinie i wpływa na aktywność enzymów. Ponadto przyspiesza rozwój i tworzenie organów generatywnych i zmniejsza skłonność roślin do wylegania.

Zdaniem prof. Grzebisza mało docenianą i zarazem niedostatecznie poznaną zaletą potasu jest jego działanie fungicydowe. Niedobór potasu w roślinach prowadzi do obniżenia zawartości cukrów złożonych (sacharozy, skrobi) oraz białek na korzyść związków prostych. Stwarza to patogenom dogodne warunki do infekcji i dalszego wzrostu ponieważ odbywa się on przede wszystki z wykorzystaniem prostych związków chemicznych. Potas odpowiada także za wzmocnienie ścian komórkowych przyczyniając sie do tworzenia bariery mechanicznej zapobiegającej wnikaniu patogenów.

Bezpośrednie działanie fungistatyczne tego pierwiastka sprowadza się do hamowania wzrostu komórek grzyba, oraz do ograniczenia wytwarzania przez niego zarodników. Potas ponadto sprzyja produkcji fitoaleksyn indykując odporność roślin na czynniki stresowe w tym suszę i mróz. Jego niedobór powoduję zmniejszenie zawartości chlorofilu, co bezpośrednio przekłada się na efektywność fotosyntezy, gospodarkę wodną oraz azotową w roślinie.

Według profesora, rolnicy mogą stymulować odporność roślin nie tylko potasem, ale także innymi składnikami pokarwowymi. Gruntowa wiedza w tym zakresie i stosowanie jej w praktyce wpisuję się w założenia integrowanej ochrony roślin.