Dokarmianie roślin przez liście jest równie ważne, jak nawożenie doglebowe. Ma to szczególne znaczenie w roku obecnym, w którym "wydłużająca" się zima sprawiła, że straciliśmy kilka tygodni wiosennej wegetacji.

W praktyce skutkowało to tym, że zboża ozime miały mniej czasu na regenerację po zimie, a rośliny słabo rozkrzewione w okresie jesiennym nie zawsze zdążyły wytworzyć odpowiednią liczbę "mocnych" źdźbeł, które rokują na wyprodukowanie dorodnych kłosów (późniejszy start wiosennej wegetacji skutkował między innymi skróceniem fazy krzewienia).

Natomiast zboża jare zostały zasiane z opóźnieniem, co oczywiście jest bardzo niekorzystne, gdyż - jak wiadomo - w przypadku zbóż jarych wczesny termin siewu przekłada się zwykle na ich wyższe plony. Ma to między innymi związek z tym, że rośliny wcześniej zasiane lepiej rozbudowują system korzeniowy, w następstwie czego w okresie krzewienia tworzą bardziej dorodne źdźbła (później kłosy), a w późniejszym okresie wegetacji są mniej wrażliwe na niekorzystne warunki wzrostu (susze), gdyż mają do dyspozycji więcej wody i składników pokarmowych.

Zatem w tym roku zarówno plantacje zbóż ozimych, jak i jarych, należy otoczyć szczególną opieką. Trzeba zrobić wszystko, aby w miarę możliwości rośliny miały komfortowe warunki wzrostu. Stąd też bardzo ważna jest odpowiednia dostępność składników pokarmowych z gleby (o co należało zadbać już wcześniej, oczywiście poza azotem, który możemy, a często musimy zastosować), jak i wspomaganie roślin przez liście. Warto wiedzieć, że przez liście można zastosować właściwie wszystkie składniki pokarmowe.

Oczywiście w praktyce tego się nie robi. Zazwyczaj w uprawie zbóż stosuje się azot, magnez, siarkę i mikroskładniki (przede wszystkim miedź i mangan, a także cynk). Zboża można dokarmiać również fosforem i potasem, przy czym wskazane jest, aby składniki te stosować we wczesnych fazach rozwojowych.

Trzeba mieć na uwadze, że dokarmianie roślin przez liście poza wieloma plusami (wysoka efektywność, szybkie uzupełnienie składników w roślinie itp.) ma również minusy. Podstawowy to konieczność stosowania roztworów o niskim stężeniu (mała ilość składnika rozpuszczona w cieczy roboczej opryskiwacza), by z jednej strony zapobiec uszkodzeniom rośliny (generalnie obowiązuje zasada, że im starsza roślina, tym niższe stężenie cieczy roboczej należy stosować), a z drugiej by był odpowiedni udział (stężenie) składnika w cieczy roboczej, gdyż zbyt duży ogranicza jego przenikanie przez liście. Zatem wyklucza to stosowanie większych dawek w sposób jednorazowy.