Do tej pory zbytem produkowanych na Białorusi nawozów potasowych zajmowała się Białoruska Spółka Potasowa BKK, w której połowę udziałów miał rosyjski producent nawozów potasowych Urałkalij, 45 proc. - białoruski państwowy koncern Biełaruśkalij, a 5 proc. - białoruskie koleje.


Jednak w lipcu Urałkalij ogłosił, że zaprzestaje eksportu własnych nawozów za pośrednictwem BKK i wycofuje się z jej akcjonariatu. Spowodowało to spadek cen nawozów potasowych na rynkach światowych, stwarzając problem finansowy dla Białorusi, gdzie Biełaruśkalij jest drugim co do wielkości podatnikiem.

Białoruski Komitet Śledczy objął kierownictwo Urałkalija śledztwem z artykułu o "nadużyciu władzy i uprawnień służbowych". Według Komitetu jego członkowie są podejrzewani o spowodowanie w białoruskim budżecie strat wysokości co najmniej 100 mln dolarów. W związku z tą sprawą zatrzymano w zeszłym tygodniu w Mińsku dyrektora generalnego Urałkalija Władisława Baumgertnera, który jest także szefem rady nadzorczej BKK, wysłano również list gończy za głównym akcjonariuszem Urałkalija, miliarderem Sulejmanem Kerimowem.

Nowa firma sprzedająca białoruskie nawozy potasowe również będzie się nazywać Białoruska Spółka Potasowa, ale w odróżnieniu od dotychczasowej będzie mieć inną postać prawną. Istniejąca BKK była tzw. zamkniętą spółka akcyjną (ZPA), której akcje mogli nabywać tylko jej założyciele lub z góry określone kategorie osób, a akcjonariusze mieli prawo pierwokupu. Nowa BKK będzie tzw. otwartą spółką akcyjną (OPA), które akcje posiadacz może zbywać bez zgody pozostałych akcjonariuszy.

- W celu zbytu nawozów potasowych przewidziano rejestrację nowej firmy handlowej z analogiczną nazwą do ZPA BKK, tylko w innej formie prawnej - OPA BKK - napisano w dekrecie Łukaszenki w tej sprawie. OPA BKK będzie zajmować się eksportem białoruskich nawozów potasowych na zasadzie wyłączności.

- To pozwoli Republice Białoruś zachować dobrze znaną na światowym rynku markę, a także zaoszczędzić czas i zasoby przy tworzeniu własnej firmy handlowej - informuje służba prasowa białoruskiego prezydenta.

Podobał się artykuł? Podziel się!