Jak będzie wyglądał sposób zarządzania Grupą Azoty po połączeniu z Puławami, chodzi o kształt zarządu: ile osób z każdej ze spółek, kto będzie odpowiadał za poszczególne obszary działalności spółki, kto zostanie prezesem połączonej grupy, - kształt rady nadzorczej, gdzie będą ulokowane centra poszczególnych segmentów produkcyjnych np. nawozy azotowe Puławy, kaprolaktam Tarnów itd.

- Zarządy spółek będą składały się z obecnych członków zarządów ZAT i ZAP w taki sposób, że w zarządzie ZAT na 4 lub 6 członków zarządu, 2 lub 3 to będą obecni członkowie zarządu ZAP i odwrotnie, na 4 lub 6 członków zarządu ZAP połowa, czyli 2 lub 3 to będą obecni członkowie zarządu ZAT. Rada nadzorcza w ZAT będzie wybierana przez walne zgromadzenie. Nie wiemy, jaki będzie skład rady, decyzję podejmą akcjonariusze. Pewne jest, że dwóch członków to będą członkowie niezależni oraz to, że w radzie znajdą się przedstawiciele pracowników, zgodnie ze statutem spółki.

Chcę podkreślić, że cały proces konsolidacji jest koordynowany przez wspólnie powołany w tym celu komitet sterujący, składający się w równej liczbie z przedstawicieli obu stron. Komitet zapewnia bieżącą współpracę pomiędzy stronami i przygotowanie szczegółowego planu konsolidacji, który uwzględni optymalizację struktury, model zarządzania i organizacji Grupy Azoty, by jak najlepiej wykorzystać efekt synergii.

Czego resort skarbu oczekuje po połączeniu Grupy Azotów z Puławami?

- Przede wszystkim wykorzystania synergii. Rynek już pozytywnie wycenił to połączenie dwóch równorzędnych partnerów. Powstaje grupa chemiczna, która będzie jednym z liderów w Europie. W takim kształcie zyska większą przewagę konkurencyjną niż dwie mniejsze grupy. Akcje obu spółek poszły w górę.

Więcej na wnp.pl