Farmer: Czy możemy spodziewać się zniesienia ceł i co za tym idzie niższych cen nawozów, zwłaszcza tych azotowych? Mówiło się, że gdyby się tak stało obniżki nawozów azotowych mogłyby wynieść nawet 17 proc. Do tego jeszcze dochodzi większa konkurencja, która rodzi też konkurencyjną cenę.

Prof. Aldon Zalewski: Jedno jest pewne, że Rosja wstąpiła w sierpniu tego roku do WTO i podlega normalnym przepisom. Rosja produkuje taniej, bo ma dostęp do gazu, za który my musimy płacić krocie. Ceny nawozów azotowych bowiem w dużej mierze determinowane są przez ceny gazu. Na początku września Komisja Europejska wszczęła postępowanie antymonopolowe przeciwko Gazpromowi, bo praktyki rosyjskiego gazowego giganta wobec krajów uzależnionych od rosyjskich surowców, a więc głównie Polski, Litwy i innych krajów Europy Środkowej, zdaniem Brukseli mogą stać w sprzeczności z celami energetycznymi Unii Europejskiej. Komisja Europejska zarzuca Gazpromowi ograniczanie swobody przepływu gazu między państwami członkowskimi UE, przeciwdziałanie próbom dywersyfikacji dostaw gazu do państw unijnych oraz narzucanie nieuczciwych cen kontrahentom. Zgodnie z unijnym prawem, Gazprom jest zobowiązany ustosunkować się do zarzutów w terminie czterech miesięcy, po czym nastąpi właściwe postępowanie administracyjne trwające zwykle 6-12 miesięcy, choć nie można wykluczyć jego przedłużenia. Jak się ta sytuacja rozwiąże i jaki będzie miała wpływ na rynek nawozów trudno na razie wyrokować.

Mieliśmy już taką sytuacje, że w latach 1992-1994 r. właśnie Polska została oskarżona przez takie kraje jak: Francja, Niemcy, Wielka Brytania i Rosja, o dupping cenowy. Chodziło o niską cenę naszych produktów, zwłaszcza nawozów azotowych. I rzeczywiście w tym czasie istniała duża rozbieżność cenowa, między naszymi nawozami eksportowanymi, zwłaszcza do USA i Kanady. W odwecie jeszcze w ramach Związku Radzieckiego miał być zbudowany zakład w Kaliningradzie, który miał zaopatrywać nasz kraj w tanie nawozy, mając tym samym monopol na rynku. Na szczęście do tego nie doszło, a Polska musiała podwyższyć ceny. Ten cykl się powtarza, bo po 20 latach, podobne ryzyko istnieje ze strony Rosji, ale i tym razem nie powinno się dużo zmienić. Cła tak szybo nie zostaną zniesione, a nawet jakby to Unia Europejska, ani inne kraje, nie pozwolą, aby były one zbyt niskie.

Farmer: Jak na rynek wpłynie konsolidacja potentatów nawozowych w Polsce: Zakładów Azotowych w Puławach i Tarnowie-Mościcach?

AZ: Na rynek i na ceny konsolidacja nie będzie miała żadnego wpływu. Również nie musimy obawiać się po połączeniu tych zakładów, że staną się one monopolistą na rynku i będą dyktowały ceny. W przeszłości, jak wstąpiliśmy do Unii Europejskiej, pojawiło się owszem takie zjawisko jak syndrom Janosika, które dotyczyło maszyn rolniczych i nawozów. Równocześnie zakłady, na zasadzie zmowy cenowej, podwyższyły ceny nawozów, ale teraz nam to nie grozi.

Podobał się artykuł? Podziel się!