Rośliny pobierają składniki pokarmowe z roztworu glebowego. Zatem zarówno rodzime składniki pokarmowe (znajdujące się w glebie), jak i wprowadzone do gleby w nawozach, aby mogły być pobrane, najpierw muszą się rozpuścić w roztworze glebowym (w "wodzie glebowej") i dopiero mogą zostać pobrane ("wypite, gdyż rośliny piją, a nie gryzą składniki pokarmowe") przez korzenie. Stąd też wysoką efektywność stosowania nawozów mineralnych uzyskuje się w warunkach odpowiedniej wilgotności gleby, gdyż decyduje ona zarówno o szybkości rozpuszczania nawozów, jak i o uzupełnianiu roztworu glebowego z fazy stałej gleby. Przykładowo: w przypadku kationów odbywa się to przede wszystkim z kompleksu sorpcyjnego, który ma ładunek ujemny. Część składników po rozpuszczeniu nawozów pozostaje w roztworze glebowym, a część jest magazynowana w kompleksie sorpcyjnym - gdy rośliny pobierają składniki z roztworu, to są one na bieżąco uzupełniane z kompleksu sorpcyjnego.

Trzeba mieć świadomość, że nawet najlepsza wilgotność gleby nie zapewni nam przemieszczenia zastosowanych nawozów (składników) w jej głąb (przynajmniej na głębokość uprawy), co zwiększa efektywność nawożenia. Dlatego przyjmuje się, że przykładowo wczesnowiosenne nawożenie, które zwykle przeprowadza się na glebę wilgotną, jest efektywne dopiero po opadach, które przyczyniają się do przemieszczania składników pokarmowych w strefę gleby penetrowaną przez korzenie roślin.

Poza odpowiednią wilgotnością gleby efektywność nawożenia mineralnego zależy od szeregu czynników, spośród których na pierwszy plan wysuwa się odczyn gleby, czyli stopień jej zakwaszenia. Najogólniej przyjmuje się, że decyduje on o jej właściwościach fizycznych, chemicznych i biologicznych, czyli w sposób pośredni lub bezpośredni decyduje o tym, co się dzieje ze składnikami, które zostały wprowadzone do gleby w nawozach mineralnych.