W dobie nasilającego się koniunkturalizmu, niejeden z użytkowników gruntów rolnych (celowo nie używam wobec nich określenia rolnik) gubi z pola widzenia złożoność procesów, jakie zachodzą pomiędzy rośliną uprawną a glebą. Wdrażają technologie, w których odżywianie mineralne w znacznym stopniu realizowane jest nalistnie. Zapominają, że nie jest to do końca zgodne z naturą.

W drodze ewolucji rośliny wykształciły wyspecjalizowany organ - korzeń, który szybko i przy niewielkim nakładzie energii dostarcza im niezbędne pierwiastki mineralne. Należy też pamiętać, że wprowadzając nawozy do gleby, odżywiamy nie tylko rośliny, ale "karmimy" też ziemię, co ma ogromny wpływ na jej właściwości. Wśród wprowadzanych do gleby składników mineralnych specyficzną funkcję pełni wapń.

Pierwiastek ten poza tym, że jest składnikiem pokarmowym dla roślin, decyduje o odczynie gleby oraz jej właściwościach fizycznych, chemicznych i biologicznych warunkujących efektywność nawożenia zarówno mineralnego, jak i organicznego. Wapń niestety łatwo podlega wymywaniu. Jest to jedna z głównych przyczyn postępującego zakwaszenia gleb. Niemniej nawet na glebach kwaśnych jego ilość w roztworze glebowym zazwyczaj pokrywa zapotrzebowanie roślin, stąd zasadniczym celem wapnowania nie jest dostarczanie wapnia roślinom, ale regulacja odczynu gleby.

Rośliny nie mają zębów i układu trawiennego.

Składniki pokarmowe pobierają wyłącznie w formie roztworu wodnego, a ich rozpuszczalność w dużym stopniu zależy od odczynu gleby.

Stąd efektywność wykorzystania stosowanych nawozów w dużej mierze warunkuje odczyn gleby.

Na glebach kwaśnych ze względu na obecność glinu w roztworze glebowym oraz złą strukturę gleby zahamowany jest wzrost korzeni, przez co płytki i słabo rozbudowany system korzeniowy nie jest w stanie efektywnie dostarczać roślinie soli mineralnych. W rezultacie, bardzo ruchliwy azot zostaje wypłukany poza zasięg systemu korzeniowego i trafia do wód gruntowych, co sprawia, że efekt ekonomiczny nawożenia tym składnikiem jest bardzo niski.

Innym typowym przykładem zależności między odczynem gleby a przyswajalnością składnika pokarmowego jest fosfor. W glebach bardzo kwaśnych przechodzi on w trudno rozpuszczalne w wodzie połączenia z glinem i żelazem.