To kolejna próba przetasowań właścicielskich na polskim rynku chemicznym. Trwa obecnie wezwanie rosyjskiego Acronu na akcje Zakładów Azotowych Tarnów-Mościce.
Po przejęciu Zakładów Azotowych Puławy Synthos będzie chciał poprawić efektywność Zakładów Azotowych Puławy, wykorzystując efekty synergii, jak również "wsparcie technologiczne i możliwości inwestycyjne wzywającego" - czytamy w komunikacie spółki.

Ważną informacją jest również to że „w przypadku, gdy w wyniku wezwania wzywający uzyska liczbę akcji pozwalającą na podjęcie działań mających na celu zniesienie dematerializacji akcji spółki i wycofanie ich z obrotu na GPW, wzywający może zadecydować o podjęciu takich działań" .

Dlaczego Synthos chce przejąć Puławy? Wzywajacy tłumaczy, że produkty nawozowe Puław mają dobre perspektywy rynkowe, co wynika z rosnącego popytu na żywność przy ograniczonym areale upraw. To nie koniec możliwych oszczędności. Synthos wskazuje, że dodatkowe korzyści może przynieść optymalizacja kosztów nabycia gazu ziemnego.

Co ważne, wytwarzany przez Puławy kaprolaktam i melamina miałyby uzupełnić portfel grupy o surowce istotne m.in. dla wytwarzania tworzyw dla przemysłu motoryzacyjnego, meblarskiego oraz producentów farb i powłok przemysłowych.

- W produkcji kaprolaktamu głównym surowcem jest benzen, który w grupie kapitałowej Synthos jest wykorzystywany do wytwarzania styrenu. Istotny wzrost skali zakupów stwarza szanse dla optymalizacji logistyki i obniżenia kosztów zaopatrzenia - podano w komunikacie.

Synthos poinformował, że traktuje nabycie papierów Puław jako inwestycję strategiczną. W piątek na zamknięciu sesji za akcje spółki płacono 102,3 zł.

Podobał się artykuł? Podziel się!