PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Oziminy potrzebują wsparcia

Oziminy potrzebują wsparcia Fot. A. Kobus

Autor: Anna Kobus

Dodano: 07-04-2018 07:23

Tagi:

Czy niekorzystne warunki pogodowe na przestrzeni jesieni oraz zimy odcisną piętno na słabszym plonowaniu upraw ozimych? Czas pokaże. Jedno jest pewne, by zminimalizować negatywne skutki ich działania, należy udzielić roślinom agrotechnicznego wsparcia.



W tym sezonie mamy bardzo zróżnicowane plantacje ozimin. W dobrej kondycji wydają się być jedynie te położone na południu kraju, natomiast im dalej na północ, tym oziminy są słabsze i gorzej rozwinięte. Za taką sytuację odpowiedzialne są przede wszystkim nadmierne opady notowane w minionym półroczu. W wielu przypadkach zmusiły one rolników do uprawy gleby i siewu ozimin w warunkach dalekich od optymalnych. Przyczyniły się także do powstania wielu groźnych w skutkach zastoisk wody i utrudniały wykonanie niezbędnych już jesienią zabiegów pielęgnacyjnych. Odpowiedzialne są również za powstanie niedoborów tlenu w glebie, wypłukanie składników pokarmowych czy za ponadprzeciętny rozwój wielu chorób roślin. Czy oznacza to zatem trudny sezon dla ozimin? Trudno to jeszcze ocenić. Spodziewać się jednak należy, że na przedwiośniu oziminy wybudzą się w silnym stresie. W związku z tym wiosenną agrotechnikę należy tak układać, by ten stres w jak największym stopniu zminimalizować i jak najszybciej pomóc roślinom się zregenerować. W tym artykule wymienimy najważniejsze problemy dostrzegalne w oziminach. Natomiast w kilku kolejnych publikacjach należy poszukiwać konkretnych podpowiedzi co do dalszego postępowania w tych uprawach.

UZUPEŁNIĆ ZAPASY

Na większości plantacji ozimin już jesienią można było zaobserwować wyraźne przebarwienia świadczące o silnych niedoborach wielu pierwiastków. Liście żółkły lub przebarwiały się na purpurowo czy fioletowo. To konsekwencje nadmiernych opadów, które z jednej strony wypłukały znaczną część puli dostępnych składników pokarmowych, a z drugiej strony były przyczyną niedoborów tlenu w glebie.

Najgroźniejsze w skutkach były jednak obfite opady notowane późną jesienią oraz zimą. Wyraźna ich przewaga nad parowaniem prowadzi do wypłukiwania przez przesiąkające wody opadowe wielu cennych składników pokarmowych. W pierwszej kolejności

wymyciu uległy azotany. Z pewnością utraciliśmy także pokaźną pulę siarczanów. Im lżejsza i przepuszczalna gleba, tym na większe straty należy liczyć. W mniejszym zakresie dotyczyć to będzie magnezu, wapnia oraz potasu. Wymyciu ulec mogą także mikroskładniki (w tym ważny dla rzepaku bor).

Warto tu także zaznaczyć, że liczba dostępnych składników na przedwiośniu będzie mniejsza również z tego powodu, że wynieśliśmy z pól dość pokaźną ilość składników pokarmowych z nie najgorszymi raczej plonami roślin, jakie notowaliśmy w zeszłym roku.

Co więcej, na przestrzeni jesieni raczej nie panowały optymalne warunki do rozkładu resztek pożniwnych, słomy czy biomasy przeoranych międzyplonów. Niestety, nadmierna wilgotność gleby i brak tlenu nie służą także procesowi mineralizacji. Mikroorganizmy prowadzące ten proces to typowe tlenowce. Mniejsza ich ilość i aktywność w glebie oznacza wolniejszą mineralizację materii organicznej także na przedwiośniu. Spodziewać się powinniśmy, że przyspieszy ona dopiero wtedy, gdy gleba będzie umiarkowanie wilgotna, a jej temperatura przekraczać będzie 15°C.

AZOT NA WSPOMAGANIU

Jedno jest pewne, słabe oziminy, których w tym sezonie mamy wyjątkowo dużo, potrzebują szybko podanej dawki azotu. Choć część zastosowanych nawozów azotowych powinna w składzie mieć azot w formie azotanowej. Forma ta działa bowiem najszybciej. Należy jednak pamiętać, że sam azot nie wystarczy. Roślinom należy także podać siarkę. Odpowiada ona za kontrolę pobierania azotu i jego metabolizm. Oziminy odwdzięczą się także za magnez, który uczestniczy w najważniejszym procesie przemiany materii, jakim jest fotosynteza (nie może być on zastąpiony przez żaden inny pierwiastek). Musimy także pomyśleć o regeneracji systemu korzeniowego. Jego wydajność, szczególnie w początkowym okresie wiosennej wegetacji, może być ograniczona (uszkodzenia pozimowe, szkodniki, mokra i zimna gleba). W związku z powyższym pobieranie składników pokarmowych może być spowolnione. Dlatego tak ważne w początkowym okresie wzrostu roślin jest dobre odżywienie roślin także fosforem, który wspomaga rozwój systemu korzeniowego.

Niestety, stale utrzymująca się wysoka wilgotność gleby przez długi czas może utrudniać terminowy i rozsądny wyjazd rozsiewaczy w pola. Spóźnione nawożenie z kolei oznacza, że rośliny zbyt długo będą się zmagać z objawami niedoborów, a to prowadzi do nieodwracalnych zmian fizjologicznych w roślinach. Konsekwencją tego będzie redukcja najważniejszych elementów struktury plonu.

NIEZBĘDNE DOKRZEWIENIE

Korekta nawożenia powinna uwzględniać także fakt, że zboża, a dokładniej pszenica z opóźnionych siewów jest słabo rozkrzewiona (ma mniej pędów kłosonośnych). Z tego powodu istnieje konieczność pobudzenia roślin do dalszego krzewienia (pszenica). W przypadku wszystkich zbóż będziemy dodatkowo walczyć, by nie doszło do redukcji wytworzonych wcześniej pędów i kłosków w kłosie. Dokrzewiać rośliny można, stymulując je do tego procesu za pomocą nawozów azotowych oraz przy użyciu regulatorów wzrostu. Chemiczne dokrzewianie omówione jest w dalszej części tego numeru "Farmera". Natomiast stymulowanie krzewienia za pomocą nawozów azotowych poruszane było w numerze styczniowym.

WIOSENNA OCHRONA POTRZEBNA OD ZARAZ

Nie najlepszy stan fitosanitarny ozimin to kolejny powód do zmartwień. Już jesienią w rzepaku szalała sucha zgnilizna kapustnych, a w zbożach licznie pojawiał się mączniak prawdziwy zbóż i traw, a także rdze. W celu ograniczenia rozwoju chorób grzybowych i zlikwidowania jesiennych źródeł infekcji uzasadniony może okazać się tzw. zabieg czyszczący. Mokry sezon to także duże ryzyko rozwoju chorób podsuszkowych. Zabieg T1 w zbożach musi być solidnie przemyślany (głównie chodzi tu o termin jego wykonania oraz dobór odpowiednich substancji czynnych do zabiegu).

Należy mieć także świadomość, że osłabione oziminy przez choroby i dodatkowo wymoknięte, przemrożone z pewnością utracą dużą cześć wytworzonych jesienią liści. Stres zimy spowoduje, że na wiosnę oziminy w pierwszej kolejności zrzucą liście te najsilniej porażone oraz pożółkłe na skutek powstałych w nich zaburzeń fizjologicznych (skutek braku tlenu w glebie czy niedoborów pierwiastków). Wszystko to oznacza, że osłabione stresem oziminy dłużej będą się regenerować.

PO PRZEBUDZENIU PODAĆ KOKTAJL REGENERACYJNY

Stymulacji rozwoju organów nadziemnych, a w mniejszym zakresie także systemu korzeniowego, możemy dokonywać za pomocą dokarmiania dolistnego. By zabieg taki był możliwy do wykonania, wcześniej rośliny muszą wznowić wegetację, a dokładniej powinny odbudować już aparat asymilacyjny. Przez liście można wspomagać rośliny praktycznie wszystkimi składnikami pokarmowymi. W przypadku makroelementów nie można jednak takiego nawożenia traktować jako zabiegu podstawowego. Konieczność stosowania roztworów o niskim stężeniu sprawia, że ilość składnika wprowadzonego do rośliny jest relatywnie niewielka, znacznie poniżej potrzeb pokarmowych rośliny. Takim sposobem możemy jednak zaspokoić całość zapotrzebowania roślin na mikroelementy. W zbożach pamiętać musimy przede wszystkim o miedzi, cynku oraz manganie. W rzepaku nie może zabraknąć świeżej puli boru, manganu, cynku oraz molibdenu. Oprócz typowych nawozów nalistnych na rynku mamy także niezliczoną liczbę różnych preparatów wzbogaconych o biologicznie czynne substancje o działaniu biostymulującym czy antystresowym. Preparaty takie znacznie różnią się między sobą składem, a także zakresem działania. Jak zapewniają ich producenci, docelowo mają one na celu podkręcać metabolizm roślin i przyspieszać i ch regenerację.

POZBYĆ SIĘ KONKURENCJI CHWASTÓW

Znacznej części zasiewów (dotyczy to przede wszystkim zbóż) nie udało się odchwaścić jesienią. W tej sytuacji wiosenny zabieg będzie tym podstawowym. Od terminu jego wykonania oraz warunków aplikacji herbicydowej będą w dużej mierze zależały dalsze losy plantacji.

Należy jednak pamiętać, że niezwalczone jesienią chwasty zazwyczaj wcześniej od roślin uprawnych wznawiają wegetację. Z jednej strony sukcesywnie będą okradać oziminy z dostępnych składników pokarmowych, a z drugiej skutecznie będą konkurowały o przestrzeń życiową oraz światło. Eliminacja niechcianego zachwaszczenia na wiosnę jest zdecydowanie trudniejsza. W przypadku tak mokrego sezonu może także być długo niemożliwa do wykonania. Stan zachwaszczenia upraw należy ocenić, zanim ruszy wegetacja. Należy sprawdzić, jakie gatunki dominują, oraz oszacować ich liczebność. Na tej podstawie ustala się program zwalczania chwastów i wybiera do tego celu określone substancje czynne.

Artykuł ukazał się w wydaniu marcowym miesiecznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.161.71.87
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!