Przeważnie nawożenie azotem zbóż ozimych jesienią jest zbędne. Jednak na stanowiskach słabszych dla zapewnienia prawidłowego rozwoju roślin przed zimą może wystąpić konieczność zastosowania 20-30 kg azotu.

- Interwencyjnie jesienią zaleca się od fazy 5. liścia oprysk wodnym roztworem mocznika oraz ewentualnie siarczan magnezu, ale w przypadku „ambitnych" upraw pszenicy, także mikroskładnikami: borem, miedzią i molibdenem - radzi Grześkowiak.

Trzeba pamiętać, że gromadzone w roślinie w optymalnej ilości składniki pokarmowe od początku wegetacji, są później przemieszczane do młodszych, nowo powstających organów. Stanowi to podstawowy czynnik wzrostu, warunkujący wysoką efektywność plonu.

- Od początku wytwarzania kwiatostanu, system korzeniowy podlega szybkiej redukcji i staje się mało aktywny, tak więc jego znaczenie w pobieraniu składników pokarmowych jest coraz mniejsze. By oziminy wydały satysfakcjonujący plon należy je prawidłowo odżywić już jesienią, najlepiej do fazy 3-4 liści. Tej ilości składników pokarmowych roślina nie pobierze w późniejszych fazach rozwojowych - dodaje Adam Grześkowiak.

- Nie można dopuścić do tego, by niedobory składników pokarmowych ujawniły się zbyt wcześnie, bo zniweczymy trud uprawy - podkreśla specjalista.