W wielu rejonach kraju siewy zbóż odbyły się z opóźnieniem i na tych plantacjach rośliny są słabo rozwinięte. Jeśli przezimują, będą wymagały szybkiej interwencji nawozem, by nie tyle pomóc im w krzewieniu, co przede wszystkim w budowie słabego jeszcze systemu korzeniowego.

W tym sezonie w słabo rozwinięte zboża ozime powinno podać się większą startową dawkę azotu, czyli aplikować pewien jej nadmiar. Taką praktykę stosuje się w momencie, gdy rośliny mają słabo rozwinięty lub uszkodzony system korzeniowy. Nadmiar azotu w glebie powinien być też większy, gdy jest chłodnie oraz na glebach cięższych, gdzie jest mocniejsze rozcieńczenie azotu z powodu większego uwilgocenia.

W okresach intensywnego wzrostu roślin sprawdza się forma saletrzana nawozu, bowiem rośliny pobierają azot w większości w postaci azotanów. Dlatego w momencie, kiedy zależy nam na szybkiej budowie systemu korzeniowego oraz gdy zboża są słabo rozkrzewione to powinniśmy wprowadzić do gleby formę azotanową (NO3-). Ponadto forma saletrzana wspomaga pobieranie przez rośliny potasu, magnezu i wapnia.

Dlatego w dawce startowej część nawozu powinna być formie (NO3-). Najbardziej uniwersalną formą nawozów azotowych, która nadaje się do aplikacji wczesną wiosną jest forma saletrzano-amonowa, np. saletra amonowa. Taki nawóz łączy w sobie obie formy (NO3- i NH4+).

Powinniśmy pamiętać, że dawka startowa azotu powinna pokryć potrzeby pokarmowe roślin i zabezpieczyć zapas azotu w glebie. Zawartość formy NH4+ w nawozie pozwali na późniejsze skorzystanie z azotu przez rośliny, bowiem jon NH4+ jest sorbowany przez części stałe gleby.

Dołącz do dyskusji na forum.farmer.pl  Rozmawiaj w temacie: nawożenie pszenicy

Podobał się artykuł? Podziel się!