Włączone w skład nawozu substancje: wolne aminokwasy, wyciągi z alg morskich, przetworzone soki roślinne, czy witaminy działają na rośliny stymulująco. Dlatego utarło się, by nie określać ich jako nawozy lecz stymulatory. Druga nazwa - środki antystresowe jest bardziej rodzima, a wywodzi się stąd, że po tego rodzaju nawozy sięga się dopiero wówczas, gdy rośliny cierpią na stres wywołany ciężką zimą, suszą, okresowym podtopieniem. Pod tym względem różnimy się od rolników zachodnioeuropejskich, którzy korzystają z tych preparatów nie tylko w warunkach wyjątkowych, ale stosują je standardowo w normalnym cyklu uprawy.
Czym tłumaczyć odmienność w podejściu do tego zagadnienia? Rolnik niemiecki, belgijski czy francuski, wykorzystując nowe środki, przede wszystkim szacuje, jaki zysk przyniesie ich zastosowanie. Natomiast polski rolnik zastanawia się, ile ten środek kosztuje. Cena zakupu (jakiegokolwiek środka produkcji) jest często w naszych realiach gospodarczych nadrzędna w stosunku do zysku, jaki jego zastosowanie może przynieść.

SZTUKA WYBORU
Asortyment nawozów nalistnych jest szeroki. Cechą wspólną tych najlepszych, takich jak: Terra Sorb (Osadkowski), Aminoplant (Arysta Life Science), Basfoliar Aktiv (Compo), Fertileader Vital (Timac Agro), Fertigrain Foliar (Agroconsult), jest zastosowanie bardzo czystych, wolnych aminokwasów typu L, (tylko one są bioaktywne) uzyskanych w drodze enzymatycznej hydrolizy białek roślinnych. W nawozie pełnią one rolę nośnika organicznego - chelatora, który umożliwia szybkie i niezwykle wydajne dostarczanie roślinom składników pokarmowych. Aminokwasy tworzą z nimi bardzo małe, elektrycznie obojętne cząsteczki, co przyspiesza wchłanianie i transport składników mineralnych wewnątrz rośliny. Przyswajanie - i to na poziomie bliskim 100 proc. - następuje w ciągu 2-5 godzin od zastosowania. Osiągany jest więc maksymalny efekt, przy zminimalizowaniu dawek. Cecha ta wyróżnia te nawozów spośród innych, powodując, że stanowią bardzo skuteczny instrument w likwidacji niedoborów składników pokarmowych.
Nawozy chelatowe z niższej półki, produkowane są z użyciem tańszych aminokwasów pozyskiwanych innymi metodami. Obniżony koszt ich wytwarzania wiąże się jednak z faktem korzystania z surowca będącego mieszaniną dwóch, pozornie niewiele się różniących form chemicznych (lewo- i prawoskrętnej) każdego z aminokwasów. Ta minimalna różnica - oznaczana jako forma L i P -sprawia, że 50 proc. wprowadzonych do nawozu aminokwasów, tych w formie P, nie uczestniczy w odżywianiu roślin, bo nie są aktywne biologicznie.